Weszli na 160-metrowy komin w Łodzi. Ich wspinaczka szybko zamieniła się w koszmar

2026-10-06 12:44

Niewiele brakowało, aby nocna wyprawa dwóch młodych osób zakończyła się fatalnie. Śmiałkowie postanowili zdobyć najwyższy komin zamkniętej elektrociepłowni EC2 w Łodzi, mierzący aż 160 metrów. Ich siły wyczerpały się jednak już na wysokości piętnastego metra. Na szczęście całe zajście dostrzegł czujny pracownik ochrony, który pilnował tego obszaru. Natychmiast wezwał na miejsce strażaków, a ratownicy ściągnęli obu mężczyzn na ziemię przy użyciu specjalistycznego podnośnika.

Próba zdobycia komina EC2 w Łodzi. Zabrakło im sił

Przedstawiciele agencji czuwającej nad obiektem relacjonują, że dwójka intruzów – w tym jeden niepełnoletni – sforsowała zabezpieczenia i nielegalnie wtargnęła na prywatną posesję. Następnie śmiałkowie rozpoczęli niebezpieczną wspinaczkę na potężny, 160-metrowy komin dawnej elektrociepłowni. Mężczyźni porwali się na ten ryzykowny krok bez odpowiedniego przygotowania, niezbędnego doświadczenia oraz profesjonalnego sprzętu do asekuracji.

- Na dużej wysokości pojawiły się problemy, zabrakło sił, a skurcze mięśni uniemożliwiły dalsze poruszanie się. Na szczęście nasza ochrona obiektowa szybko ujawniła chłopców, zareagowała i powiadomiła służby ratunkowe. Na miejsce przybyły Straż Pożarna, Policja i Pogotowie Ratunkowe. Akcja zakończyła się szczęśliwie, a chłopcy zostali przekazani Policji. Jak tłumaczyli, inspiracją były filmy publikowane w mediach społecznościowych, pokazujące podobne „wyczyny” na kominach i innych niebezpiecznych obiektach - przekazuje firma ochroniarska.

- Interwencja miała miejsce w godzinach 22:27-23:02 - dodaje Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy łódzkich strażaków..

- Nasze działania polegały na ewakuacji przy pomocy drabiny mechanicznej dwóch mężczyzn w wieku 17 i 20 lat. Znajdowali się oni na wysokości około 15 metrów - przekazał.

Województwo łódzkie: Wcześniejsze tragedie na opuszczonych obiektach

Podobne incydenty w regionie łódzkim niestety miały już miejsce w przeszłości. Równo trzy lata temu na terenie tej samej zrujnowanej elektrociepłowni doszło do dramatycznego wypadku. 16-letni chłopak, który zwiedzał opuszczone budynki, runął z wysokości piętnastu metrów i w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala. Z kolei latem bieżącego roku doszło do tragicznego finału w Konstantynowie Łódzkim. 17-letni Filip wdrapał się na stumetrowy komin dawnych Zakładów Przemysłu Wełnianego „Konstilana”. Nastolatek wpadł do wewnątrz konstrukcji i zginął na miejscu.

Sonda
Podejmujesz wyzwania na TikToku?
Pożegnano Nikosia, który topił się w łódzkim aquaparku

ROLKI