Śmiertelny błąd radiologa z Łodzi. Na dwóch badaniach przeoczył rozwijającego się raka

2026-03-06 9:59

Przeoczenie nowotworu doprowadziło do tragicznego finału. Białostocka prokuratura postawiła zarzuty łódzkiemu radiologowi, który podczas interpretacji wyników tomografii komputerowej jamy brzusznej nie dostrzegł niebezpiecznej zmiany na narządach wewnętrznych pacjentki. Nierozpoznany na czas rak trzustki doprowadził ostatecznie do śmierci kobiety, a medyk konsekwentnie zaprzecza swojej winie.

Fatalny błąd lekarza z Łodzi. Dwukrotnie przeoczył raka na tomografii, pacjentka zmarła

i

Autor: Pixabay.com

Zarzuty dla łódzkiego lekarza po przeoczeniu raka trzustki

Białostocka Prokuratura Regionalna wysłała 2 marca akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Łódź – Śródmieście w Łodzi. Dokument uderza w specjalistę zajmującego się diagnostyką obrazową. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że podczas wykonywania obowiązków zawodowych w połowie grudnia 2018 roku i pod koniec kwietnia 2019 roku radiolog doprowadził do powstania ogromnego zagrożenia dla zdrowia i życia diagnozowanej kobiety. Poważna pomyłka w ocenie stanu zdrowia pacjentki stała się podstawą do wszczęcia postępowania karnego przeciwko medykowi.

Organy ścigania dokładnie przeanalizowały sprawę i doszły do wniosku, że oskarżony popełnił rażące błędy podczas przygotowywania opisu grudniowego badania obrazowego obejmującego narządy w obrębie jamy brzusznej.

„Nie opisał widocznej w tymże badaniu obrazowym, podejrzanej zmiany ogniskowej, usytuowanej na pograniczu głowy i trzonu trzustki zlokalizowanej od dolnej strony narządu, zaniechał odnotowania poszerzonego przewodu Wirsunga oraz braku widocznego przewodu trzustkowego w obrębie głowy trzustki, co opóźniło postawienie rozpoznania guza trzustki oraz wdrożenie adekwatnych czynności leczniczych wobec pacjentki, a w konsekwencji zmniejszyło jej szanse na przedłużenie życia” - wyjaśnił prokurator Zbigniew Szpiczko, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

Twierdzenia oskarżycieli opierają się na solidnym fundamencie. O winie radiologa z Łodzi świadczą zeznania przesłuchanych świadków oraz specjalistyczne ekspertyzy powołanych biegłych. Dodatkowo jego błędy potwierdza szczegółowa analiza zachowanej dokumentacji medycznej zmarłej pacjentki.

Śledztwo po śmierci pacjentki. Medyk z Łodzi odrzuca oskarżenia

Zbigniew Szpiczko zaznacza, że postępowanie specjalisty dalekie było od profesjonalizmu i kłóciło się z fundamentalnymi zasadami współczesnej wiedzy medycznej. Zlekceważenie niepokojących sygnałów w sporządzonej pod koniec 2018 roku dokumentacji drastycznie opóźniło moment wykrycia schorzenia, co automatycznie odebrało pacjentce szansę na szybkie i w pełni zoptymalizowane rozpoczęcie walki z nowotworem.

„Ponadto lekarz poproszony o ponowną ocenę badania obrazowego konsekwentnie podtrzymał swoje stanowisko, że w obrębie trzustki badanej pacjentki nie ma widocznych podejrzanych zmian. Pomimo tego, że otrzymał możliwość zweryfikowania, uzupełnienia opisu tomografii komputerowej pacjentki z dnia 18 grudnia 2018 r. ponownie nie dokonał rzetelnej analizy obrazu, podtrzymując, iż trzustka pacjentki nie jest chorobowo zmieniona” - dodał prokurator.

Kobieta z powodu złej diagnozy ostatecznie zmarła, co potwierdził przedstawiciel prokuratury w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Oskarżony diagnostyk stanowczo zaprzecza stawianym mu zarzutom i przedstawił śledczym własną wersję wydarzeń. Zgodnie z kodeksem karnym za popełnione błędy grozi mu teraz od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Izabela z Pszczyny zmarła przez nich? Ruszył proces apelacyjny lekarzy
Sonda
Czy ufasz lekarzom?