Serce pana Tomasza nie biło przez 11 godzin. Lekarze z Łodzi dokonali niemożliwego

2026-02-23 13:50

Temperatura ciała pana Tomasza spadła do zaledwie 26 stopni Celsjusza, a jego serce zatrzymało się na blisko pół doby. Życie mężczyzny uratowali specjaliści ze szpitala im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, wykorzystując zaawansowaną aparaturę ECMO. To historia, którą śmiało można określić mianem prawdziwego cudu.

Niezwykły przypadek w szpitalu Kopernika

W styczniowe mrozy do szpitala im. Mikołaja Kopernika w Łodzi trafił pacjent w stanie krytycznym. Medycy przyznają, że z tak skomplikowanym przypadkiem nie mierzyli się od dawna. Mężczyzna trafił do placówki całkowicie nieprzytomny, a jego stan wymagał natychmiastowych i zdecydowanych działań całego zespołu.

- Był skrajnie wychłodzony, doszło do zatrzymania krążenia - opowiada doktor Bogusław Sobolewski, koordynator Oddziału Intensywnej Terapii i Anestezjologii Szpitala Kopernika w Łodzi.

Ratownicy zastali pana Tomasza w stanie ciężkiej hipotermii. Pomiary wykazały, że temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 26 stopni Celsjusza. Organizm mężczyzny znajdował się na granicy wydolności i powoli przegrywał walkę o życie.

- Konieczna była reanimacja. Zespół ratownictwa medycznego, który transportował pacjenta do szpitala, prowadził reanimację przy użyciu automatycznego urządzenia do masażu serca. Pacjent pozostawał podłączony do tego sprzętu przez około dwie i pół godziny - dodaje dr Sobolewski.

Aparatura zastąpiła pracę serca

Walka o życie trwała najpierw na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, a następnie na Oddziale Intensywnej Terapii. Specjaliści podjęli decyzję o wdrożeniu terapii ECMO. Ta zaawansowana technologia pozwala na pozaustrojowe natlenianie krwi i stopniowe ogrzewanie organizmu, zastępując pracę płuc oraz serca.

- Przez wiele godzin serce nie pracowało prawidłowo – dodaje doktor Sobolewski. - Utrzymywało się w stanie ciężkich zaburzeń rytmu. Pojawił się także skrzep w obrębie serca, który musieliśmy rozpuścić. Pacjent cały czas pozostawał podłączony do ECMO. Po około 11 godzinach od zatrzymania krążenia, gdy organizm został ogrzany, lekarze wykonali defibrylację. Wtedy serce zaczęło ponownie pracować. Po kilku dniach pacjent został odłączony od aparatury ECMO - tłumaczy lekarz.

Powrót do zdrowia

Choć pacjent jest wciąż osłabiony i czeka go dalsze leczenie, najgorsze ma już za sobą. Uratowanie pana Tomasza to efekt skoordynowanej akcji służb medycznych, od zespołu karetki po specjalistów z OIOM-u.

– To jeden z najbardziej niezwykłych przypadków, jakie pamiętam – przyznaje dr Sobolewski. – Zatrzymanie krążenia trwające tak długo zdarza się niezwykle rzadko. To ogromny sukces całego zespołu i dowód, jak ważna jest współpraca ratowników, SOR-u i oddziału intensywnej terapii - dodaje.

Lekarze z 5 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie przyszyli oderwany kciuk pani Wojciechowi
Sonda
Czy masz zaufanie do lekarzy?