Dramat zwierząt pod Łodzią. Szczeniaki umierały na rękach nowych właścicieli

2026-02-23 11:55

Dramatyczne sceny rozegrały się na jednej z posesji w gminie Piątek. Funkcjonariusze zlikwidowali tam nielegalną hodowlę, w której 52-letnia kobieta przetrzymywała dziesiątki zwierząt w skrajnym zaniedbaniu. Psy i koty, sprzedawane jako zdrowe, w rzeczywistości były schorowane i umierały krótko po trafieniu do nowych domów. Właścicielka usłyszała już poważne zarzuty.

Interwencja służb w województwie łódzkim odsłoniła wstrząsający obraz znęcania się nad zwierzętami. Na terenie gminy Piątek odkryto miejsce, gdzie w fatalnych warunkach żyły 44 psy oraz 3 koty. Zwierzęta były wychudzone, zapchlone i pozbawione dostępu do bieżącej wody. U wielu z nich stwierdzono bolesne odmrożenia łap oraz zaawansowane infekcje oczu. Właścicielka procederu nie tylko nie zapewniała im opieki weterynaryjnej, ale wręcz fałszowała dokumentację medyczną, by sprzedawać chore czworonogi nieświadomym klientom.

Pseudohodowla pod Łodzią

Śledczy wpadli na trop nielegalnej działalności po serii zgłoszeń od osób, które padły ofiarą oszustwa. Klienci kupowali szczeniaki za pośrednictwem portalu internetowego, licząc na zdrowego pupila. Radość z nowego domownika zamieniała się jednak w dramat, gdy zwierzęta zaczynały chorować na nieuleczalne schorzenia i umierały.

„Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli działania, skrupulatnie analizując zgłoszenia dotarli do osoby odpowiedzialnej za proceder przestępczy. W toku czynności ustalono 52-letnią kobietę, która prowadziła nielegalną działalność” – przekazał sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.

Policjanci weszli na teren hodowli 18 lutego. Widok, jaki zastali, był przerażający. W brudnych pomieszczeniach stłoczonych było łącznie 47 zwierząt - 44 psy i 3 koty. Według ustaleń prokuratury, czworonogi przetrzymywano w stanie rażącego zaniedbania, bez leczenia i odpowiedniego pożywienia. Wszystkie odebrane psy i koty zostały zabezpieczone przez służby weterynaryjne i przekazane pod opiekę fundacji, gdzie poddano je specjalistycznemu leczeniu.

Sprzedawała chore zwierzęta

Dochodzenie wykazało, że 52-latka działała z pełną premedytacją, doskonale zdając sobie sprawę z tragicznego stanu zwierząt.

„Jak wynikało ze zgromadzonego materiału dowodowego, podejrzana sprzedawała zwierzęta, wprowadzając swoich klientów w błąd. Zatajała bowiem przed nimi występowanie u psów chorób wirusowych, które doprowadziły do zgonu zwierząt niedługo po ich przekazaniu w ręce nowych właścicieli (m.in. parwowirozy).Podejrzana podrabiała także dokumenty w postaci książeczek zdrowia zwierząt. W miejscu prowadzenia hodowli odnaleziono 143 wskazane książeczki, z informacjami potwierdzającymi rzekome szczepienia, jak również inne przedmioty służące do nieuprawnionego wykorzystywania danych osobowych weterynarzy. Sprzedaży dokonywano w szczególności za pośrednictwem popularnych witryn internetowych” – poinformowała prok. Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Aby uwiarygodnić swoje oferty, kobieta posuwała się do fałszerstw. Oszustwo było zorganizowane na szeroką skalę, o czym świadczą dowody zabezpieczone podczas przeszukania.

52-latka z zarzutami

Zatrzymanej kobiecie przedstawiono łącznie cztery zarzuty. Odpowie ona za trzykrotne oszustwo związane z fałszowaniem dokumentacji oraz za znęcanie się nad zwierzętami. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego. Decyzją sądu podejrzana najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym, a za same oszustwa grozi jej kara nawet do 8 lat więzienia.

„Obecnie ustalono, iż proceder trwał co najmniej od sierpnia 2025 roku. Jednocześnie prosimy o zgłaszanie się przez ewentualnych kolejnych pokrzywdzonych do Prokuratury Rejonowej w Zgierzu, ze wskazaniem sygnatury 4202-4.Ds.180.2026” – podał prok. Jasiak.

Kara bezwzględnego więzienia dla Michała P. za znęcanie się nad psem
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?