Zaręczyli się i wyznaczyli datę. Ślub musiał odbyć się na szpitalnej sali

2026-05-28 10:37

Termin ceremonii zbliżał się nieubłaganie, jednak przyszła panna młoda, spodziewająca się dziecka, musiała nagle trafić do szpitala. To nie pokrzyżowało planów zakochanych. Rusłan Bilozortsev i Valentyna Chupita, obywatele Ukrainy, wzięli ślub w łódzkim Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki.

Zaręczyny, szpital i nagła zmiana planów. Ślub w Łodzi

Pochodząca z Ukrainy para przyjechała do Polski sześć lat temu. Początkowo mieszkali we Wrocławiu, gdzie się poznali, a od dwóch lat żyją w Łodzi. Przyszła panna młoda spodziewa się dziecka. Zakochani mieli zaplanowaną ceremonię na 27 maja. Niestety, lekarz prowadzący ciążę skierował kobietę na rutynowe badania do placówki medycznej. Z tego powodu ceremonia zaślubin musiała zostać przeniesiona do szpitalnej sali, a cały proces poprowadził ukraiński urzędnik za pomocą specjalnego komunikatora internetowego.

- Bardzo cię kocham i jestem szczęśliwy, że stworzyliśmy razem rodzinę i będziemy mieli dziecko - mówił w trakcie ceremonii Rusłan Bilozortsev.

- Chcę powiedzieć, że oprócz Ciebie nie widzę nikogo innego w swoim życiu. Kocham Cię bardzo - przyznała Valentyna Chupita.

Internetowa przysięga na oddziale ginekologicznym. Wyjątkowe zaślubiny

Mimo nietypowych okoliczności, ceremonia zachowała swój uroczysty charakter. Nowożeńcy złożyli przysięgę, nałożyli sobie obrączki i obdarzyli się pocałunkiem.

- Od dwóch lat mamy taką możliwość, że za pomocą aplikacji, będącej odpowiednikiem polskiego mObywatela, możemy zawierać śluby w formule online. Wszystkie podpisy składamy elektronicznie. Datę mieliśmy wyznaczoną już wcześniej, ale żona trafiła do szpitala w związku ze swoją ciążą. Nie mogliśmy już ślubu odwołać. Na szczęście porozmawialiśmy z lekarzami i pielęgniarkami na oddziale. Pozwolono nam przeprowadzić w szpitalu tę piękną ślubną ceremonię. Pielęgniarki nawet przyszły do nas przed ślubem i zrobiły sobie z nami selfie, bo to dla nich było coś nowego. Mieliśmy ustawioną kamerę, przez smartfony połączyliśmy się z rodzicami i panią urzędniczką. W 10 minut odbyła się ceremonia, wypowiedzieliśmy słowa przysięgi małżeńskiej, wymieniliśmy się obrączkami, no i teraz jesteśmy małżeństwem. A niedługo będziemy rodzicami. Akurat tak się zdarzyło, że lekarka, która prowadzi naszą ciążę skierowała nas do szpitala na obserwację, ale na szczęście okazało się, że jest wszystko w porządku - wyjaśnił już po uroczystości Rusłan Bilozortsev. 

- Byliśmy świadkami wyjątkowej uroczystości. Wyjątkowo rzadko się zdarza taka uroczystość z wykorzystaniem połączenia internetowego z urzędem stanu cywilnego. Panuje u nas wielka radość i życzymy młodej parze wszystkiego najlepszego - przekazał Mariusz Grzesiak - Kierownik Kliniki Perinatologii Położnictwa i Ginekologii. 

40 TYSIĘCY ZA ŚLUB? TYLKO DLA POLAKÓW! POMYSŁ KURIOZALNY! - KOMENTERY
Sonda
Ślub cywilny czy kościelny?