Trwa dramatyczna walka z czasem o życie Milenki. Zbiórka dobiega końca, wciąż brakuje 400 tys. złotych

2026-01-19 11:48

Milenka przyszła na świat z bardzo złożoną wadą serca. Od pierwszych chwil życia walczy o każdy oddech, przechodząc kolejne operacje ratujące życie. Dziś jej jedyną szansą na powrót do zdrowia jest skomplikowany i kosztowny zabieg w USA. Rodzice zbierają środki na operację. Do końca zbiórki został jeden dzień, a wciąż brakuje 400 tysięcy złotych. - Teraz liczy się każda pomoc – mówi mama dziewczynki.

Dramatyczny wyścig z czasem. Milenka potrzebuje operacji w USA

i

Autor: Archiwum prywatne

Milenka od urodzenia walczy o życie. "Na sali porodowej było słychać tylko mój płacz"

Jeszcze w grudniu 2021 roku w tej rodzinie panowała radość. Starszy syn napisał list do Świętego Mikołaja – poprosił o siostrę. Kilka tygodni później rodzice dowiedzieli się, że będą mieli córeczkę.

- Radość była ogromna. Czekaliśmy na nią z wielką nadzieją – wspominają.

Podczas badań połówkowych pojawił się jednak pierwszy niepokój. Lekarze zwrócili uwagę na serce dziecka. Nadzieja, że wada okaże się niegroźna, towarzyszyła rodzicom aż do dnia porodu.

Milenka przyszła na świat 16 września 2022 roku.

- Na sali porodowej słychać było tylko mój płacz. Córka nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Wtedy wiedziałam, że jest bardzo źle – opowiada mama dziewczynki.

Diagnoza była druzgocąca. Milenka urodziła się z bardzo złożoną wadą serca – hipoplazją struktur lewego serca: hipoplazją dwupłatkowej zastawki aortalnej, łuku aorty, przerwaniem łuku aorty oraz ubytkiem przegrody międzykomorowej. 

- Byliśmy przerażeni. Nie wiedzieliśmy, co to dokładnie oznacza i jak bardzo poważna jest sytuacja. W stu procentach zdaliśmy się na lekarzy – podkreślają rodzice.

Już kilka miesięcy po narodzinach Milenka przeszła pierwszą skomplikowaną operację kardiochirurgiczną metodą Norwooda. Miała ona poprawić funkcjonowanie jej serca. Zamiast stabilizacji przyszły jednak kolejne dramaty. Po operacji doszło do zakażenia gronkowcem złocistym. Antybiotyki nie działały, stan dziewczynki gwałtownie się pogarszał.

- Milenka słabła, nie była w stanie jeść, ciągle spała. Badanie echo serca pokazało, że jej stan jest krytyczny – wspominają rodzice.

Doszło do wypadnięcia protezy z prawej komory serca. Konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie.

- Córka trafiła na blok operacyjny o godzinie 15. Operacja trwała do północy. To, że przeżyła, było prawdziwym cudem – mówią.

Następne miesiące nie przyniosły wytchnienia. Milenka przeszła zabieg angioplastyki w celu poszerzenia zwężonej aorty, a później operację konwersji serca do dwukomorowego. Łącznie przeszła już trzy poważne operacje kardiochirurgiczne w Centrum Kardiochirurgii ICZMP w Łodzi. Dały jej szansę na życie, ale nie rozwiązały wszystkich problemów. Ostatnie badania wykazały krytyczne zwężenie obu tętnic płucnych. Dwie próby balonoplastyki nie przyniosły efektu – nie udało się obniżyć ciśnienia w prawej komorze serca, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. W lutym 2024 roku cewnikowanie serca potwierdziło najgorsze obawy rodziców. Po konsultacjach kardiologicznych zapadła decyzja: w Polsce nie ma już możliwości dalszego leczenia. Jedyną szansą jest operacja rekonstrukcji tętnic płucnych w Stanford w Stanach Zjednoczonych.

- To jedyny ośrodek na świecie, który ma doświadczenie i możliwości, by przeprowadzić tak skomplikowany zabieg – tłumaczą rodzice.

Stanford odpowiedział szybko: lekarze chcą ratować Milenkę i są gotowi przeprowadzić operację. Problemem są jednak ogromne koszty - łącznie 7 milionów złotych.

"Teraz liczy się każda pomoc". Ostatni dzień zbiórki dla Milenki

Zbiórka na leczenie Milenki prowadzona jest równolegle w dwóch fundacjach, by zwiększyć szansę na zebranie pełnej kwoty. Rodzina nie jest w tej walce sama. Zbiórkę wsparli m.in. Anna Lewandowska oraz popularny TikToker Latwogang, pomagając nagłośnić dramatyczną sytuację dziewczynki. Czas jest jednak bezlitosny. Klinika nie podejmie się leczenia, jeśli do 20 stycznia rodzina nie przeleje pieniędzy. 

– Do zamknięcia zbiórki wciąż brakuje około 400 tysięcy złotych. Został tylko jeden dzień. Teraz naprawdę liczy się każda pomoc – mówi Eska.pl pani Ewelina, mama Milenki.

O losie dziewczynki zdecydują najbliższe godziny. Pomóc może każdy – nawet najmniejszą wpłatą (link do zbiórki).

To są zabiegi unikalne na skalę świata. Dr Robert Brawura-Biskupski-Samaha o warszawskich operacjach w łonie matki