Radny PSL porównał Karola Nawrockiego do Shreka. Prokuratura nagle wycofała akt oskarżenia

2026-08-13 11:54

Sierpniowy żart w internecie miał zakończyć się na sali sądowej, ale prokuratura wycofała akt oskarżenia. Radny Wojciech Ślusarczyk udostępnił grafikę nawiązującą do popularnego filmu animowanego, co wywołało polityczną burzę. Teraz przyszłość samorządowca zależy wyłącznie od decyzji pary prezydenckiej.

Afera polityczna i żart o Shreku

Rok temu, w sierpniu, samorządowiec związany z PSL zamieścił na swoich mediach społecznościowych kontrowersyjną grafikę. Przedstawiała ona Martę Nawrocką ucharakteryzowaną na filmową Fionę, z prowokacyjnym pytaniem o to, gdzie podział się Shrek. Wojciech Ślusarczyk nie zakładał, że ten internetowy wpis ściągnie na niego poważne kłopoty. Szybko jednak zareagowała Prokuratura Rejonowa w Radomsku, uruchamiając dochodzenie pod kątem znieważenia prezydenta. Śledczy zaangażowali nawet eksperta językowego do analizy wpisu, a finałem ich działań było sformułowanie zarzutów i przesłanie aktu oskarżenia do piotrkowskiego Sądu Okręgowego.

Proces radnego odwołany z zaskakującego powodu

Rozprawa miała wystartować w czwartek, 13 sierpnia 2026 roku. Sytuacja zmieniła się diametralnie kilkanaście dni temu, gdy radomszczańska prokuratura niespodziewanie wniosła o wycofanie zarzutów. - Dokonałam w ramach nadzoru wewnętrznego oceny materiału dowodowego i doszłam do przekonania, że dalsze popieranie aktu oskarżenia jest niecelowe. Dostrzegłam błędy w interpretacji treści opinii lingwistycznej - tłumaczyła Dorota Bzowska, Prokurator Rejonowy w Radomsku.

Wobec wniosku śledczych, sąd postanowił odroczyć posiedzenie. Teraz formalne zawiadomienie o tej decyzji trafi bezpośrednio do małżeństwa Nawrockich. To od głowy państwa i pierwszej damy zależy, czy zechcą wystąpić w roli oskarżycieli posiłkowych i tym samym doprowadzić do ukarania samorządowca.

Wojciech Ślusarczyk komentuje działania śledczych

Działacz PSL od początku uważał, że organy ścigania nie powinny w ogóle zajmować się tą sprawą. W jego opinii angażowanie wymiaru sprawiedliwości w ściganie takich wpisów to absurd. Radny podkreślał stanowczo, że nigdy nie skierował żadnych obraźliwych słów bezpośrednio w stronę prezydenta Karola Nawrockiego. Zwracał też uwagę na zagrożenie dla swobody wypowiedzi - argumentował, że ewentualne skazanie w tej sprawie mogłoby doprowadzić do całkowitego zakazu wyrażania opinii i komentowania rzeczywistości.

Sonda
Czy Karol Nawrocki ma szansę na druga kadencję prezydentury?
SHOW NAWROCKIEGO JAK U TRUMPA! WZLOTY I UPADKI ROKU PREZYDENTURY | Miziołek & Olczyk