Śmierć wybitnego chirurga po koszmarnym wypadku. Poruszające pożegnanie profesora!

2026-05-29 17:23

Z placówki medycznej w Łodzi dotarły niezwykle smutne informacje o śmierci profesora Marcina Kozakiewicza. Ten 57-letni szanowany specjalista i wieloletni szef Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej łódzkiego Uniwersytetu Medycznego odszedł po kilku dniach dramatycznej walki o przetrwanie. Medyk jest drugą osobą, która poniosła śmierć w wyniku tragicznego zderzenia aut w nocy z 23 na 24 maja na trasie A1 niedaleko Tuszyna.

W okolicach godziny 2.25 na wspomnianej trasie miało miejsce czołowe zderzenie dwóch aut osobowych. W jednym z pojazdów przebywała trójka medyków, w tym nieżyjący już profesor, wracająca do Łodzi po uczestnictwie w ukraińskim kongresie o tematyce stomatologicznej. Drugim samochodem kierował z kolei 69-letni Czech, który z niewiadomych przyczyn poruszał się jezdnią pod prąd. Jego maszyna błyskawicznie zajęła się ogniem tuż po zderzeniu, a sam obcokrajowiec poniósł śmierć na miejscu.

Osoby obserwujące to tragiczne zdarzenie błyskawicznie ewakuowały medyków ze zniszczonego pojazdu, zupełnie nie zważając na potężne płomienie trawiące oba rozbite samochody. Cała trójka trafiła pod pilną opiekę specjalistów w łódzkich klinikach, ale życia 57-letniego chirurga ostatecznie nie udało się ocalić.

W przestrzeni internetowej pojawił się poruszający wpis, w którym zasłużonego naukowca oficjalnie pożegnali przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.

„Odszedł od nas prof. dr hab. n. med. Marcin Kozakiewicz. Z głębokim, niewyobrażalnym bólem i poczuciem ogromnej straty przyjęliśmy tragiczną wiadomość o odejściu prof. dr. hab. n. med. Marcina Kozakiewicza – wybitnego chirurga szczękowo-twarzowego, cenionego naukowca, wieloletniego Kierownika Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi oraz Mentora wielu pokoleń lekarzy. Profesor zmarł w wyniku obrażeń odniesionych w tragicznym wypadku samochodowym.

Straciliśmy nie tylko genialnego chirurga, ale przede wszystkim Wspaniałego Człowieka. Pan Profesor na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako osoba o niezwykle wielkim sercu – zawsze bezinteresownie chętny do pomocy, pełen empatii, życzliwości i niezmiennie zawsze uśmiechnięty. Jego optymizm rozjaśniał szpitalne korytarze i dawał siłę zarówno pacjentom, jak i współpracownikom.

To niepowetowana strata dla polskiej nauki, medycyny oraz całej naszej społeczności. W imieniu Zarządu Głównego oraz wszystkich członków Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego (PTS) składamy Najbliższej Rodzinie, Przyjaciołom oraz Współpracownikom Pana Profesora najgłębsze wyrazy współczucia, żalu i pełnej solidarności w tym dramatycznym czasie.

Cześć Jego Pamięci.”

Wypadek pociągu w Garbatce