Pabianice. Pieniądze leżały na ulicy
Sytuacja miała miejsce w piątek, 27 marca, około godz. 17 na ul. Zamkowej w Pabianicach. 47-latka wypłaciła gotówkę w bankomacie i wsadziła pieniądze do kieszeni kurtki. Następnie poszła na zakupy. Gdy sięgnęła po banknoty, zorientowała się, że ich nie ma! Jak się okazało, pieniądze Pabianiczanki wypadły przez dziurę w jej garderobie. Kobieta jeszcze tego samego dnia zgłosiła na policji utratę 5700 złotych.
Policjanci przejrzeli nagrania z kamer monitoringu miejskiego. Te zarejestrowały moment zdarzenia. I to, co stało się z pieniędzmi chwilę później. - „Pech chciał”, że zawiodła nie tylko odzież, ale i ludzka uczciwość. Zaraz po tym, jak gotówka znalazła się na ulicy, trafiła w ręce osób, które wcale nie miały zamiaru jej oddać. Wystarczyła chwila, by z nadarzającej się okazji skorzystało trzech przechodniów - przekazała podkom. Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Trzy osoby staną przed sądem
Mundurowym szybko udało się ustalić sprawców przywłaszczenia gotówki. Najpierw w ręce kryminalnych wpadło małżeństwo - 29-letnia kobieta i 35-letni mężczyzna. Niedługo po tym trzeci podejrzany - 34-latek - trafił do policyjnej celi. - Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Odpowiedzą przed sądem za przywłaszczenie. 29-latce i 34-latkowi za popełnione przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. 35-latek działał w warunkach recydywy, dlatego musi się liczyć z surowszym wymiarem kary - poinformowała podkom. Jachimek.
Policja przypomina: pieniądze leżące na ulicy nie należą do znalazcy!
Przy okazji tej historii policjanci przypominają, że pieniądze znalezione na ulicy nie stają się automatycznie własnością znalazcy. - Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, osoba, która znalazła pieniądze, ma obowiązek podjęcia działań zmierzających do ustalenia ich właściciela lub przekazania znaleziska odpowiednim służbom, takim jak Policja lub biuro rzeczy znalezionych. Przywłaszczenie znalezionych środków może skutkować odpowiedzialnością prawną - wyjaśniają mundurowi.