- 7-latek zmarł po dwóch tygodniach walki o życie,
- chłopiec uczestniczył w zajęciach z nauki pływania,
- władze Łodzi zleciły kontrolę procedur bezpieczeństwa w aquaparku,
Chłopiec uczestniczył w półkoloniach i brał udział w zajęciach z nauki pływania. Doszło wówczas do dramatycznego zdarzenia. Z zapisów monitoringu wynika, że przez około trzy minuty 7-latek na przemian wynurzał się i znikał pod powierzchnią wody. Następnie przez sześć minut znajdował się na dnie basenu.
Chłopca zauważył mężczyzna przebywający w tym czasie na pływalni. To on jako pierwszy ruszył dziecku na pomoc. 7-latek trafił do szpitala, gdzie lekarze przez dwa tygodnie walczyli o jego życie. Chłopiec zmarł.
Miasto zleciło kontrolę w aquaparku
Radio Eska podaje, że niezależnie od postępowania prowadzonego przez prokuraturę okoliczności tragedii chcą wyjaśnić również władze Łodzi. Kontrola ma wykazać, czy podczas zajęć zawiodły procedury bezpieczeństwa. – Taki wypadek to wielka tragedia i nigdy nie powinien się wydarzyć. Pani prezydent, mimo że sytuacja miała miejsce, gdy zajęcia prowadził podmiot zewnętrzny, zleciła kontrolę wszystkich procedur bezpieczeństwa w naszym aquaparku – mówi Radiu Eska Marcin Masłowski, rzecznik aquaparku.
Czytaj też: Nie żyje 7-latek, który topił się w łódzkim aquaparku. Prokuratura podjęła kluczową decyzję
Władze miasta zapowiadają działania, które mają zwiększyć bezpieczeństwo osób korzystających z obiektu.