Lekcja jazdy zakończona kraksą
Do groźnego wypadku doszło w poniedziałek, 18 maja, około godziny 17:40 w miejscowości Poleszyn. Jak wynika z ich wstępnych ustaleń policji, kierujący samochodem marki Renault Twingo, jadąc drogą szutrową przez teren leśny w kierunku Maurycowa, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.
Szybko wyszło na jaw, że kierowca nie miał wymaganych do jazdy uprawnień. Był dopiero w trakcie robienia kursu. Feralnego popołudnia "doszkalał się" ze znajomym. - W toku prowadzonych czynności policjanci ustalili, że 19-letni mieszkaniec Łasku nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Mężczyzna przyznał, że jest w trakcie kursu na prawo jazdy. Jego starszy o rok znajomy miał zamienić się z nim miejscami, aby umożliwić mu doskonalenie techniki jazdy - wyjaśniła podkomisarz Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Dwie osoby w szpitalu, w akcji śmigłowiec LPR
Niestety, nie obyło się bez poszkodowanych. Z trzech osób podróżujących autem, dwie wymagały pomocy medyków. 20-letniego pasażera osobówki, siedzącego na przednim fotelu, z poważnymi obrażeniami ciała śmigłowiec LPR przetransportował do szpitala w Łodzi. Z kolei 19-letni kierowca karetką został przewieziony do pabianickiej placówki medycznej. Drugi pasażer -18-latek - wyszedł z wypadku bez szwanku.
Młody kierowca stanie przed sądem
19-latka czeka wizyta w sądzie. Młody mężczyzna odpowie za spowodowanie wypadku drogowego oraz kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień. Za popełnione czyny grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o rozsądek
Pabianiccy policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek i odpowiedzialność za kierownicą. Mundurowi przypominają, że wystarczy chwila brawury, przecenienie własnych umiejętności oraz brak doświadczenia, by doprowadzić do tragedii.
- Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, w których za kierownicę wsiadają osoby nieposiadające wymaganych uprawnień. Nauka jazdy powinna odbywać się wyłącznie pod nadzorem uprawnionych instruktorów i w warunkach do tego przeznaczonych - zaznaczyła podkom. Agnieszka Jachimek.