Koszmar taksówkarza w Łodzi. Pasażerka wyciągnęła nóż i groziła obcięciem palców

2026-05-18 14:52

Najpierw zamówiła przejazd w obrębie Łodzi, by nagle zażądać kursu za miasto. Gdy ukraiński kierowca odmówił, 32-letnia Ewelina wpadła w furię, wyciągnęła nóż i groziła mu śmiercią oraz obcięciem palców. Mężczyźnie udało się zbiec, a agresywna pasażerka stanęła przed sądem. Kobieta usłyszała wyrok 3,5 roku pozbawienia wolności, tłumacząc, że niczego nie pamięta.

Dramatyczne chwile w łódzkiej taksówce

21-letni Denys z Ukrainy, pracujący jako kierowca dla osób prywatnych w Łodzi, przeżył chwile grozy. Pasażerka, po zajęciu miejsca w aucie, zmieniła cel podróży na oddalone od miasta Głowno. Kierowca odmówił, obawiając się braku zapłaty, co wywołało u kobiety niekontrolowany wybuch agresji. 32-latka wyciągnęła nóż, przyłożyła go do ciała taksówkarza i zażądała pieniędzy, grożąc mu śmiercią i odcięciem palców.

"Bałem się, że mnie zabije"

- wyznał przerażony kierowca.

Kamera w aucie nagrała atak 32-latki na kierowcę

Wstrząsający przebieg zdarzenia został uwieczniony przez zamontowaną w pojeździe kamerę. Nagranie ukazuje brutalność i agresję pasażerki.

- Dajesz czy nie? Raz kur** - pasażerka nie przebierała w słowach. Gdy kierowca próbował odjechać, nakazała mu zatrzymanie pojazdu.

- Gdzie jedziesz? Stawaj tu kur**

- Cicho, cicho. Spokojnie. Stanąłem - mężczyzna próbował załagodzić sytuację.

- Dawaj pieniądze. Raz!

Kierowca ze schowka wyjął plik banknotów. W międzyczasie młoda kobieta powiedziała, że jest w ciąży.

- A ty wzywałeś psy, kur**? - spytała z wściekłością, po czym wykonała ruch, jakby chciała uderzyć nożem w szyję.

- Spokojnie. Nie wzywałem - odparł.

- Łam kur** telefon - polecenie.

Kobieta zabrała 20 złotych i kazała zniszczyć sprzęt. Przerażonemu kierowcy na szczęście udało się uciec.

Zapadł wyrok w sprawie ataku nożowniczki w Łodzi

Policja zatrzymała Ewelinę R. następnego dnia rano. Kobieta usłyszała zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i stanęła przed sądem 18 maja. 32-latka przyznała się do zarzucanych czynów, twierdząc jednak, że niczego nie pamięta ze względu na stan odurzenia.

"Byłam pod wpływem alkoholu i środków odurzając. Żałuję tego, co się stało i przepraszam"

- tłumaczyła oskarżona w sądzie. Sąd uwzględnił jej skruchę i, mimo zagrożenia karą do 20 lat więzienia, skazał Ewelinę na 3,5 roku pozbawienia wolności z obowiązkiem terapii uzależnień. Wyrok nie jest prawomocny.

Nożowniczka groziła taksówkarzowi nożem. Szokujące sceny na łódzkim Widzewie
Sonda
Czy kiedykolwiek groził Ci ktoś nożem?