Spis treści
Dramatyczne chwile w łódzkiej taksówce
21-letni Denys z Ukrainy, pracujący jako kierowca dla osób prywatnych w Łodzi, przeżył chwile grozy. Pasażerka, po zajęciu miejsca w aucie, zmieniła cel podróży na oddalone od miasta Głowno. Kierowca odmówił, obawiając się braku zapłaty, co wywołało u kobiety niekontrolowany wybuch agresji. 32-latka wyciągnęła nóż, przyłożyła go do ciała taksówkarza i zażądała pieniędzy, grożąc mu śmiercią i odcięciem palców.
"Bałem się, że mnie zabije"
- wyznał przerażony kierowca.
Kamera w aucie nagrała atak 32-latki na kierowcę
Wstrząsający przebieg zdarzenia został uwieczniony przez zamontowaną w pojeździe kamerę. Nagranie ukazuje brutalność i agresję pasażerki.
- Dajesz czy nie? Raz kur** - pasażerka nie przebierała w słowach. Gdy kierowca próbował odjechać, nakazała mu zatrzymanie pojazdu.
- Gdzie jedziesz? Stawaj tu kur**
- Cicho, cicho. Spokojnie. Stanąłem - mężczyzna próbował załagodzić sytuację.
- Dawaj pieniądze. Raz!
Kierowca ze schowka wyjął plik banknotów. W międzyczasie młoda kobieta powiedziała, że jest w ciąży.
- A ty wzywałeś psy, kur**? - spytała z wściekłością, po czym wykonała ruch, jakby chciała uderzyć nożem w szyję.
- Spokojnie. Nie wzywałem - odparł.
- Łam kur** telefon - polecenie.
Kobieta zabrała 20 złotych i kazała zniszczyć sprzęt. Przerażonemu kierowcy na szczęście udało się uciec.
Zapadł wyrok w sprawie ataku nożowniczki w Łodzi
Policja zatrzymała Ewelinę R. następnego dnia rano. Kobieta usłyszała zarzut rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i stanęła przed sądem 18 maja. 32-latka przyznała się do zarzucanych czynów, twierdząc jednak, że niczego nie pamięta ze względu na stan odurzenia.
"Byłam pod wpływem alkoholu i środków odurzając. Żałuję tego, co się stało i przepraszam"
- tłumaczyła oskarżona w sądzie. Sąd uwzględnił jej skruchę i, mimo zagrożenia karą do 20 lat więzienia, skazał Ewelinę na 3,5 roku pozbawienia wolności z obowiązkiem terapii uzależnień. Wyrok nie jest prawomocny.