To już koniec sezonu dla ŁKS-u. Nie można o nim powiedzieć nic innego, że był nieudany. Łodzianie liczyli na więcej po awansie w świetnym stylu. Niestety, kończą rozgrywki na ostatnim miejscu.
Wszyscy w klubie liczą, że ostatni mecz przed łódzką publicznością przyniesie nieco radości. Jednak myśli skupiają się już na przyszłym sezonie i planach szybkiego powrotu do Ekstraklasy.
- Komunikat dot. tego, komu się kończą kontrakty i nie zostaną przedłużone oraz który z zawodników zostanie wystawiony na listę transferową zostanie opublikowany po meczu ze Stalą Mielec, tj. na początku przyszłego tygodnia – powiedział Robert Graf, wiceprezes ŁKS-u.
Dla wielu to smutny mecz także z innego powodu. Już wiadomo, że mecz ze Stalą będzie ostatnim dla Marcina Matysiaka w roli pierwszego trenera ŁKS-u.
- Dużo emocji jest we mnie… Mecz ze Stalą Mielec będzie ostatnim dla mnie w roli pierwszego trenera. Przejmując zespół w trudnej sytuacji wierzyłem, że uda się zrealizować cel, ale tak się jednak nie udało. Podjąłem decyzję, że w kolejnym sezonie nie będę pełnił funkcji pierwszego trenera. Powodów jest wiele. […] Moim marzeniem jest wrócić do ŁKS-u, ale jako lepszy trener – powiedział Marcin Matysiak.
Zdaje się, że trener podchodzi do pożegnania pełen ambicji. Chce, aby kibice ŁKS-u na koniec sezonu mogli się ucieszyć z trzech punktów.
- Gdyby ktoś zapytał, jakie mam ostatnie życzenie w roli trenera ŁKS-u, to oczywiście wygrać ten sobotni mecz ze Stalą Mielec – dodał trener Matysiak.
Spotkanie ŁKS – Stal Mielec odbędzie się 24 maja o godz. 17.30.