Kostka przed dworcem Łódź Kaliska nie wytrzymała zimy. "Wszystko jest pokrzywione"

Pod koniec października zakończył się remont dworca Łódź Kaliska. Już po kilku miesiącach doszło do deformacji kostki brukowej przed nowo wyremontowanym budynkiem. Jak przedstawiciele kolei tłumaczą powstanie uszkodzeń w nawierzchni?

Kostka nie wytrzymała zimy. Przed dworcem Łódź Kaliska pojawiły się deformacje

i

Autor: PKP S.A.,Facebook/print screen/ Materiały prasowe

Kostka przed dworcem Łódź Kaliska już do poprawki

Zaledwie kilka miesięcy po zakończeniu remontu dworca Łódź Kaliska zaczynają pojawiać się usterki.  Przed wejściem do nowo wyremontowanego budynku wypiętrzyła się kostka brukowa, tworząc duże nierówności, widoczne zwłaszcza w rejonie zatok autobusowych. PKP tłumaczy, że winna jest… pogoda.

- Wypiętrzenie kostki powstało na skutek niekorzystnych warunków atmosferycznych - mówi Agnieszka Jurewicz z PKP S.A. - Mrozy poprzedziła krótkotrwała odwilż, na skutek której woda przedostała się do warstwy podbudowy podjazdu na wysokości zatok autobusowych, a następnie zamarzła powodując wypiętrzenie kostki.

PKP zapewnia, że sprawa została zgłoszona w ramach gwarancji.

– Zgłoszenie usterki skierowano do generalnego wykonawcy. Do wykonania prac naprawczych konieczne są dodatnie temperatury – dodaje Agnieszka Jurewicz. 

"Widać to strasznie. Wszystko jest pokrzywione"

Mieszkańcy i podróżni nie kryją rozczarowania. Część przyznaje, że na początku nawet nie zauważyła problemu, ale gdy już się go dostrzeże — trudno przejść obojętnie.

– Skoro ktoś za to zapłacił, to chyba powinno być zrobione porządnie. Coś trzeba z tym zrobić – mówi Radiu Eska jedna z pasażerek. 

– Tyle czasu to remontowali i nie mogą chodnika zrobić dobrego albo drogi, żeby nie była krzywa? Widać to strasznie. Wszystko jest pokrzywione. Widać dziury, widać nierówności. Trochę słabo – dodaje inny rozmówca.

Nie brakuje też gorzkich porównań do innych łódzkich inwestycji.

– W mieście ciągle jest to samo: coś się robi, a potem poprawia. Wystarczy spojrzeć na ulicę Jaracza, która jest remontowane już po raz trzeci w przeciągu kilku lat – słyszymy.

Część mieszkańców uważa, że dworzec został oddany do użytku zbyt szybko.

– Ktoś wziął za to pieniądze, więc to powinno być wykonane dobrze, a nie poprawiane po kilku miesiącach – komentują Łodzianie. 

Pojawiają się też głosy krytyczne wobec funkcjonalności obiektu i jego otoczenia - szczególnie problemów z parkowaniem, dojazdem czy — jak zauważają pasażerowie — niedziałających monitorów informacyjnych.

Tak zmienił się dworzec PKP w Bydgoszczy