Spis treści
Paweł K. ujęty w Hrubieszowie. Prawnik w celi przejściowej
Do ujęcia Pawła K. doszło w wynajętej willi w Hrubieszowie (województwo lubelskie), zaledwie kilkaset metrów od murów zakładu karnego. Mężczyzna początkowo trafił na lokalną komendę, by po dopełnieniu formalności znaleźć się w więzieniu. Najbliższe kilkanaście dni prawnik spędzi w celi przejściowej, pod opieką wychowawcy i psychologa. Następnie służba więzienna zdecyduje o jego docelowym miejscu pobytu. Możliwe, że zostanie przeniesiony do innego zakładu karnego, być może w rodzinnej Łodzi, gdzie funkcjonują dwa takie ośrodki.
Służby na razie nie zdradzają, jak dokładnie udało się wytropić i zatrzymać Pawła K. Wiadomo jedynie, że w ostatnim czasie mecenas intensywnie zmieniał lokalizacje, próbując zmylić pościg. W akcji brali udział funkcjonariusze specjalizujący się w poszukiwaniach z komend wojewódzkich w Łodzi i Lublinie oraz hrubieszowscy policjanci.
"Dzięki żmudnej pracy, zaangażowaniu i analizie zebranych informacji oraz doskonałemu rozpoznaniu środowiska osób poszukiwanych, funkcjonariusze wytypowali konkretny adres, pod którym mógł przebywać 46-latek. Dziś w godzinach popołudniowych policjanci przystąpili do realizacji. 46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych - nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym"
Wypadek pod Barczewem i głośne słowa o "trumnie na kółkach"
Mężczyzna został skazany na 1,5 roku więzienia za wypadek z września 2021 r. Kierując mercedesem na trasie Barczewo-Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie), zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadące z naprzeciwka audi 80. W wyniku czołowego zderzenia zginęły dwie pasażerki audi w wieku 53 i 67 lat. Niedługo po zdarzeniu prawnik wywołał oburzenie, nazywając samochód ofiar „trumną na kółkach”.
Po tym incydencie łódzka Okręgowa Rada Adwokacka rozpoczęła postępowanie dyscyplinarne, a na początku 2024 r. zawiesiła go w prawach wykonywania zawodu. Równolegle w Olsztynie toczyła się sprawa karna, w której zapadł prawomocny wyrok 1,5 roku pozbawienia wolności za spowodowanie tragicznego wypadku.
Obrońca skazanego złożył wniosek o dozór elektroniczny, jednak olsztyński sąd zdążył już wydać nakaz doprowadzenia mecenasa za kraty. Zamiast stawić się do odbycia kary, mężczyzna zaczął się ukrywać, co skutkowało wystawieniem za nim listu gończego.