2-latek we krwi próbował obudzić zamordowaną mamę. Rok wcześniej cudem uniknęła śmierci

2-letni Henio po przebudzeniu zaczął szukać swojej mamy. Znalazł ją leżącą w kałuży krwi i, nie rozumiejąc, co się wydarzyło, próbował ją obudzić. Chłopiec nie wiedział, że 25-letnia Oliwia R. została zamordowana poprzedniego wieczoru. O jej zabójstwo oskarżony jest były partner kobiety, 22-letni Bartosz T. Mężczyzna stanął już przed Sądem Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim. Proces odbywa się z wyłączeniem jawności.

Makabryczna zbrodnia w apartamentowcu. Bartosz T. oskarżony o morderstwo byłej partnerki

25-latka mieszkała wraz z dwójką dzieci w apartamentowcu na osiedlu Browarna w Tomaszowie Mazowieckim, którego historia sięga nieco ponad dekady. W sobotę, 28 lutego, zaniepokojona rodzina kobiety postanowiła pojechać do jej mieszkania, ponieważ nie mogła się z nią skontaktować. Po wejściu do środka bliscy dokonali makabrycznego odkrycia. Oliwia nie żyła, a przy jej zakrwawionym ciele znajdował się również ubrudzony krwią synek, który próbował obudzić mamę, sądząc, że śpi. Policjanci ustalili, że do zabójstwa doszło dzień wcześniej, 27 lutego, a podejrzanym został były partner 25-latki, Bartosz T.

- Prokuratura Rejonowa w Tomaszowie Mazowieckim prowadzi śledztwo przeciwko 22-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o dokonanie w dniu 27 lutego 2026 roku około godziny 22:40 w Tomaszowie Mazowieckim w mieszkaniu przy ul. Browarnej zabójstwa 25-letniej kobiety przy użyciu niebezpiecznego narzędzia w postaci noża. Sprawca zadając pokrzywdzonej ciosy w okolicę głowy, szyi oraz górnej części grzbietu spowodował obrażenia jej ciała skutkujące zgonem na miejscu zdarzenia. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu

Dramatyczne losy Oliwii R. Proces 22-latka utajniony przez sąd

22-latek nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Obecnie jego sprawą zajmuje się sąd, który zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. W przypadku skazania za zabójstwo mężczyźnie może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Zaledwie rok przed śmiercią 25-latka przeżyła bardzo poważny wypadek na drodze ekspresowej S8. W marcu 2025 roku wracała samochodem ze znajomymi, gdy pojazd uległ awarii. Po zatrzymaniu auta na poboczu kobieta wyszła, aby ustawić trójkąt ostrzegawczy. Wtedy została potrącona przez przejeżdżającego busa. W ciężkim stanie trafiła do szpitala, gdzie początkowo była utrzymywana w śpiączce i podłączona do respiratora. Hospitalizacja trwała osiem tygodni, a w tym czasie przeszła aż dziesięć operacji. Lekarzom udało się wówczas uratować jej życie. Niespełna rok później doszło jednak do tragedii w jej mieszkaniu.

PS. Imię chłopca zostało zmienione.

KOSMOS! LEWANDOWSKI LEGENDĄ BARCELONY!