11-letni Wojtek wjechał pod kombajn. Tłumaczenie kierowcy potężnej maszyny rolniczej szokuje

2026-08-05 11:04

48-letni kierowca kombajnu, pod którego kołami zginął 11-letni Wojtek, usłyszał zarzuty. Jak ustalili śledczy, maszyna zajmowała całą szerokość drogi, a mężczyzna nie zdemontował hedera, by zaoszczędzić czas. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w Sypieniu pod Łowiczem. Chłopiec nie miał żadnych szans.

Kombajn na wąskiej drodze. Obok czarno-biała miniatura z chłopcem. O tragicznym wypadku przeczytasz na Eska Łódź.
Autor: reprodukcja Dariusz Kucharski / Facebook; lowicz24.eu/ Facebook

Tragiczny wypadek pod Łowiczem. Zginął 11-letni Wojtek

Do koszmarnego zdarzenia doszło w poniedziałek, 3 sierpnia, w miejscowości Sypień. 11-letni Wojtek, który należał do Dziecięcej Drużyny Pożarniczej przy OSP w Bednarach Kolonii, jechał na hulajnodze. Mimo że miał na głowie kask, zderzenie z jadącym z naprzeciwka kombajnem zakończyło się dla niego tragicznie. Dziecko nadziało się na ostre elementy urządzenia do koszenia zboża (tzw. hedera) i zginęło na miejscu.

Kierowca kombajnu z zarzutami. Szokujące tłumaczenie

Łowicka prokuratura szybko wskazała winnego tej tragedii. Odpowiedzialnością za śmierć 11-latka obarczono 48-letniego kierowcę maszyny rolniczej.

- Tego dnia 11-latek poruszał się jednośladem po jednej z okolicznych dróg - opowiada Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Tą samą trasą jechał 48-latek. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, nie miał on wymaganego zezwolenia na przejazd pojazdu ponadgabarytowego i nienormatywnego wolnobieżnego po drodze publicznej. Z uwagi na gabaryty zespołu żniwnego, tzw. hedera, kombajn zajmował całą szerokość jezdni. Podejrzany nie zapewnił także pilotażu przez inny pojazd. W wyniku tego przy pokonywaniu zakrętu w lewo, gdzie z powodu roślinności widoczność była ograniczona, doprowadził do zderzenia z prawidłowo jadącym małoletnim. Chłopiec miał na głowie kask, jednakże w wyniku kontaktu z ostrymi elementami roboczymi maszyny zmarł - tłumaczy prokurator.

Śledczy przeprowadzili szczegółowe oględziny z udziałem biegłego do spraw ruchu drogowego. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do Prokuratury Rejonowej w Łowiczu, gdzie przedstawiono mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany nie przyznał się do winy, ale złożył obszerne wyjaśnienia.

- Powołał się na złe warunki widoczności na wskazanym odcinku. Przyznał jednak, że świadomie nie zdemontował osprzętu z uwagi na chęć zaoszczędzenia czasu - przekazał prok. Jasiak.

Wobec 48-latka zastosowano dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Społeczność szkolna żegna 11-letniego Wojtka z Bednar

Śmierć 11-latka wstrząsnęła lokalną społecznością. Szkoła w Bednarach, do której uczęszczał Wojtek, opublikowała w mediach społecznościowych poruszający wpis.

„Z niedowierzaniem i ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci naszego ucznia, serdecznego kolegi i strażaka DDP Bendary Kolonia. (…) Wojtek odszedł zbyt wcześnie, ale na zawsze pozostanie częścią naszej szkolnej społeczności – w naszej pamięci i sercach” - przekazali przedstawiciele placówki za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Groźny wypadek 11-latka na hulajnodze. Jechał bez kasku
Sonda
Umiesz udzielić pierwszej pomocy?