Proces Sebastiana M. zmierza do końca. Obrończyni wskazuje na "nowe dane" i błędy biegłego

Proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, powoli dobiega końca. Mimo że wyrok wydaje się coraz bliższy, obrończyni oskarżonego nie ustaje w staraniach o złagodzenie kary dla swojego klienta. Mecenas zwraca uwagę na pojawienie się po trzech latach "nowych danych" i kwestionuje wiarygodność dotychczasowych analiz.

Proces Sebastiana M. na finiszu. Obrończyni: "Występuje szereg wątpliwości"

Zakończenie procesu Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego zderzenia na autostradzie A1, w którym życie straciła trzyosobowa rodzina, zbliża się wielkimi krokami. Chociaż ostatnie zeznania eksperta wydają się działać na niekorzyść podejrzanego, ostateczna decyzja sądu pozostaje niewiadomą. Katarzyna Hebda, obrończyni Sebastiana M., nie poddaje się i walczy o jak najniższy wyrok dla swojego klienta. Prawniczka argumentuje, że informacje, które wypłynęły w sprawie po dłuższym czasie, budzą zastrzeżenia. Podczas ostatniego posiedzenia sądu mecenas zaznaczyła, że istnieją wątpliwości dotyczące m.in. danych o kącie skrętu kierownicy oraz plików, które nieoczekiwanie pojawiły się po upływie trzech lat. Dodała również, że weryfikacja materiału dowodowego użytego przez biegłych do oceny m.in. prędkości pojazdu jest problematyczna.

– Biegły tak naprawdę na podstawie przeprowadzenia ponownej interpretacji danych, bo przecież biegły nie analizował sterownika, który jest zabezpieczony w sądzie, doszedł do zupełnie różnych przekonań. Biegły w wielu miejscach dzisiaj mówił o oczywistej omyłce. Tak można bardzo łatwo uzasadnić każdy błąd –

Sonda
Jak oceniasz zachowanie Sebastiana M. podczas procesu dotyczącego wypadku na A1?

Katarzyna Hebda skomentowała również decyzję sądu odrzucającą niemal wszystkie wnioski strony broniącej, w tym ten dotyczący włączenia prywatnej ekspertyzy do materiału dowodowego.

Katarzyna Hebda krytykuje odrzucenie wniosków przez sąd. "Niezrozumiała praktyka" w sprawie Sebastiana M.

Od początku trwania procesu zachowanie Sebastiana M. jest oceniane jako lekceważące. Oskarżony sugeruje, że sąd nie jest wobec niego obiektywny. Choć odpowiednie organy oddaliły te zarzuty, strona oskarżona nadal utrzymuje podobną narrację. Mecenas Katarzyna Hebda podkreśla konieczność dalszej weryfikacji wniosków oraz uzyskania uzupełniającej opinii dotyczącej rekonstrukcji wypadku. Ten element zostanie sprawdzony, ponieważ biegli mają zeznawać na kolejnej rozprawie.

– Przede wszystkim po przeczytaniu o tej opinii rekonstrukcyjnej będziemy mogli się do niej odnieść i ewentualnie wystąpić z dalszymi wnioskami dowodowymi. Natomiast to na ten moment nie jest możliwe do przewidzenia-

Prawniczka uznała również odrzucenie prywatnej opinii przez sąd za "niezrozumiałą praktykę". Warto przypomnieć, że Sebastianowi M. grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Rodzina zmarłych liczy na surowy i sprawiedliwy wyrok, na co może wpłynąć niedawne, głośne orzeczenie w innej podobnej sprawie.

Pokój Zbrodni - Ojciec 30 lat trzymał Magdę pod kluczem. Zjadła własne włosy, była łysa i bezzębna. Uratowali ją sąsiedzi