Lech Poznań poległ w Łodzi! Bezcenne punkty Widzewa. Tak kibicowaliście na stadionie

2026-03-07 22:17

Sobotnie zmagania w ramach 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy zakończyło niezwykle emocjonujące starcie w centralnej Polsce. Piłkarze Widzewa Łódź zmierzyli się z walczącym o pozycję lidera tabeli Lechem Poznań, a spotkanie to było jednocześnie trenerskim debiutem Aleksandara Vukovicia. Przedstawiamy szczegółową relację ze stadionu przy al. Józefa Piłsudskiego oraz bogatą galerię zdjęć z trybun.

Widzew Łódź - Lech Poznań 2:1 (1:1) (Alvarez 34', Kornvig 53' - Thordarson 29')

Widzew Łódź: Ilić - Żyro, Wiśniewski, Kapuadi, Krajewski (81' Selahi), Lerager, Shehu, Cheng - Kornvig (73' Baena), Alvarez (62' Zeqiri), Bergier (62' Fornalczyk)

Lech Poznań: Mrozek -  Gumny (80' Pereira), Mońka, Skrzypczak, Gurgul - Ouma, Thordarson (58' Gholizadeh), Ismaheel (58' Rodriguez), Bengtsson (71' Walemark) - Palma, Agnero (58' Ishak).

Sędzia: Szymon Marciniak

Widzów: 16468

Zacięte starcie w Sercu Łodzi. Widzew wygrywa z Lechem

Walczący o ligowy byt Widzew Łódź zmierzył się z drużyną, która otwarcie celuje w mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy. Poznański Lech rozpoczął ten wyjazdowy pojedynek bez swoich czołowych zawodników, ponieważ Mikael Ishak i Ali Gholizadeh usiedli na ławce. Z kolei Aleksandar Vuković, zaliczający swój pierwszy mecz w roli trenera Łodzian, zrezygnował z kupionego za 5,5 miliona euro Osmana Bukariego. Ponadto w składzie gospodarzy zabrakło Bartłomieja Drągowskiego, a na środku defensywy pojawił się Steve Kapuadi.

Początkowe fragmenty rywalizacji nie przyniosły żadnych emocji, a pierwsze piętnaście minut upłynęło pod znakiem monotonnej gry. Kibice doczekali się groźnej akcji dopiero w 24. minucie, kiedy to Leo Bengtsson oddał mocny strzał z obrębu pola karnego, jednak Veljko Ilić błysnął fantastycznym refleksem. Z każdą chwilą to poznański zespół przejmował inicjatywę, co szybko poskutkowało trafieniem Gisliego Thordarsona. Islandzki gracz wykorzystał wyborne podanie prostopadłe od Oumy i potężnym uderzeniem od poprzeczki pokonał bramkarza.

Utrata gola błyskawicznie pobudziła piłkarzy Widzewa do ataku. W 34. minucie Marcel Krajewski świetnie obsłużył w polu karnym Frana Alvareza, a Hiszpan strzelił obok bezradnego Bartosza Mrozka. Widowisko nabrało wreszcie dynamiki i zaczęło cieszyć oko. Gospodarze postraszyli niecelną "główką" Mateusza Żyro, na co Palma odpowiedział celnym uderzeniem. Na przerwę obie ekipy schodziły jednak z wynikiem 1:1.

Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od mocnego uderzenia łodzian. Mateusz Skrzypczak popełnił błąd przy wybijaniu futbolówki, a korzystając z okazji Emil Kornvig natychmiast odpalił potężną bombę z dystansu, nie dając Mrozkowi szans na skuteczną obronę. Szkoleniowiec Niels Frederiksen od razu wprowadził na boisko Ishaka, Gholizadeha oraz Pablo Rodrigueza. Irański pomocnik szybko oddał celny strzał, a dobitkę wykorzystał Bengtsson. Radość gości przerwali jednak sędziowie, którzy odgwizdali pozycję spaloną Ishaka. Po wideoweryfikacji VAR decyzja została potwierdzona.

Ostatni fragment rywalizacji to przewaga "Kolejorza" w ataku pozycyjnym, z którego nie rodziło się jednak żadne poważne zagrożenie. W 79. minucie na indywidualny zryw zdecydował się Ali Gholizadeh, lecz jego mocny strzał minął bramkę o centymetry. Następne próby gości wciąż pozostawały nieskuteczne. Przed szansą na wyrównanie stanął w doliczonym czasie Mateusz Skrzypczak, ale zastępujący Drągowskiego Ilić wspaniałą interwencją zagwarantował łódzkiej drużynie upragnione trzy punkty!

Aleksandar Vuković zaliczył perfekcyjny debiut na ławce. Jego drużyna ograła faworyzowanego rywala, opuszczając strefę spadkową tabeli. Lech stracił tym samym szansę na dogonienie liderującego Zagłębia Lubin. Fani zgromadzeni w "Sercu Łodzi" odetchnęli, a przyjezdni z Wielkopolski w podłych nastrojach wracali do domu.

Poniżej prezentujemy zdjęcia pokazujące żywiołowy doping podczas starcia Widzewa z Lechem. Fotorelację przygotował Marcin Gadomski.

Kacper Tomasiak dla „SE”: Nagrody za medale zainwestuję w mieszkanie