Szpital w Łodzi usuwa glejaka nową metodą. Szukają chętnych do innowacyjnego leczenia

2026-03-11 12:04

To pierwszy taki zabieg w naszym kraju. Lekarze ze szpitala im. Kopernika w Łodzi usunęli pacjentowi glejaka wielopostaciowego przy użyciu badania PET z 18-fluorotyrozyną. Ta innowacyjna metoda jest stosowana zaledwie w kilku ośrodkach neurochirurgicznych na całym świecie. Teraz placówka poszukuje kolejnych pacjentów chętnych na innowacyjną formę terapii.

operacja

i

Autor: Pixabay.com

Innowacyjna metoda w Łodzi

Lekarze ze szpitala im. Kopernika w Łodzi jako pierwsi w Polsce przeprowadzili operację usunięcia glejaka wielopostaciowego, wykorzystując badanie PET z 18-fluorotyrozyną. To nowatorskie rozwiązanie pozwala na znacznie lepsze zobrazowanie nowotworu w porównaniu do standardowego rezonansu magnetycznego. Dr n. med. Kamil Krystkiewicz z łódzkiego szpitala w rozmowie z PAP wyjaśnił, że kluczowe jest tu zastąpienie rezonansu (MRI) tomografią PET.

"Zastosowanie badania PET pozwala na uwidocznienie znacznie większej objętości nowotworu niż to, co możemy uwidocznić w badaniu MRI. Dzięki temu jesteśmy w stanie zaplanować leczenie operacyjne i radioterapię o większym zakresie niż w standardowych technikach. Obecnie to technika dostępna tylko w badaniach naukowych, która nie jest stosowana rutynowo" - wyjaśnił ekspert w rozmowie z PAP.

Technika polega na podaniu pacjentowi przed zabiegiem znakowanego fluorem aminokwasu (18F-FET), który gromadzi się w tkance nowotworowej.

"Za pomocą skanera tomografii komputerowej jesteśmy w stanie pokazać te miejsca, w których gromadzi się więcej znacznika niż w zdrowej tkance. Na podstawie naszych obserwacji widzimy, że objętość guza jest większa niż wykazywana w badaniu rezonansem magnetycznym" - dodał dr Krystkiewicz.

Chociaż tradycyjny rezonans magnetyczny dobrze sprawdza się w ocenie zmian w tkankach, to daje ograniczone informacje o procesach metabolicznych. Tomografia PET z aminokwasem pozwala na dokładne wskazanie obszarów wzmożonego metabolizmu białkowego, charakterystycznego dla glejaka.

Wysokie koszty ograniczają rozwój

Łódzki szpital oferuje pełen zakres nowoczesnych metod operacji glejaków, jednak nowa metoda z użyciem PET jest niezwykle droga i trudno dostępna, co hamuje jej szersze wykorzystanie w Polsce.

"Nowa technika z zastosowaniem badania PET wymaga wielodyscyplinarnego podejścia angażującego neurochirurgów, radioterapeutów oraz - co jest nowością w naszym ośrodku - medyków nuklearnych już od samego początku procesu leczenia, czyli od planowania resekcji nowotworu" - podkreślił lekarz w rozmowie z PAP.

Dr Krystkiewicz zaznaczył również, że brak jest wystarczających badań klinicznych, które mogłyby doprowadzić do refundacji tej metody leczenia przez NFZ.

"Nie ma na razie odpowiednio dużych badań, które byłyby na tyle przekonujące, by ten lek był refundowany. Tyrozyna była stosowana w ośrodku bydgoskim jako metoda do planowania radioterapii przy wznowie glejaka oraz do planowania biopsji stereotaktycznej. Naszym celem jest ocena zastosowania tej techniki obrazowania w leczeniu resekcyjnym i radioterapii. Do tej pory w Polsce nie było operacji usunięcia glejaka, która byłaby zaplanowana z wykorzystaniem badania PET. Zabieg ten jest elementem badania naukowego, na które dostaliśmy grant z Agencji Badań Medycznych. Kolejnym krokiem po operacji jest planowanie radioterapii pierwotnych, nieleczonych wcześniej glejaków z wykorzystaniem tego znacznika" - dodał.

Szpital w Łodzi poszukuje nowych pacjentów

Zabieg przeprowadzony w marcu zakończył się sukcesem, a pierwszy operowany pacjent czuje się dobrze. Teraz czeka go zaplanowana radioterapia oparta na wynikach PET i MRI. Szpital im. Kopernika w Łodzi zachęca do kontaktu pacjentów z nowo zdiagnozowanym, nieleczonym dotąd glejakiem wielopostaciowym.

"Kwalifikowani będą pacjenci, którzy są na początku drogi leczenia, czyli nie przeszli jeszcze leczenia operacyjnego, radioterapii i chemioterapii. Zaoferujemy im kompleksową terapię pod opieką nie tylko neurochirurga i radioterapeuty, ale całego zespołu, w którym jest także neuropsycholog i neurologopeda. Cały proces leczenia - nowoczesna diagnostyka, neurochirurgia, radio - i chemioterapia - będzie odbywał się w obrębie jednej jednostki" - zaznaczył dr Krystkiewicz w rozmowie z PAP.

Roboty zawładnęły salą operacyjną w Bydgoszczy