Dramatyczne losy psa Kiwaczka
Historia tego czworonoga bez wątpienia porusza nawet najbardziej niewzruszone osoby. Trudno uwierzyć, ile bólu musiał znieść w swoim dotychczasowym życiu, zanim trafił w bezpieczne miejsce i pod skrzydła ludzi, którzy otoczyli go troską.
- Kiwaczek trafił do nas z oczopląsem i przekrzywioną główką, prawdopodobnie po wypadku komunikacyjnym. Przez kilka tygodni był leczony. Oczopląs ustąpił, ale badanie RTG ujawniło kolejny smutny ślad jego przeszłości - śrut w okolicy lędźwiowej. Ktoś strzelał do niego z wiatrówki - informuje schronisko.
- Przeszedł u nas pełną profilaktykę weterynaryjną. Przekrzywiona główka pozostała, ale nie przeszkodziła mu w zdobywaniu ludzkich serc. Od początku był cierpliwy i dzielnie znosił wizyty w naszym gabinecie. Cudowny wobec ludzi, ogromny przytulas i wrażliwiec - taki właśnie jest nasz Kiwaczek - podaje placówka.
Nowy dom dla Kiwaczka
Szybko okazało się, że znaleźli się chętni na przygarnięcie skrzywdzonego zwierzaka, obdarzając Kiwaczka ogromnym uczuciem i gwarantując mu tak bardzo potrzebną opiekę.
- Gdy tylko był gotowy do adopcji, opublikowaliśmy post, że ten mały cudak szuka spokojnego, bezpiecznego domu. I stało się coś pięknego: już po 3 dniach od ogłoszenia pojechał do domu z Panią Gabrielą i jej mężem! - przekazało schronisko.
Nowe schronienie i kochający dom pies odnalazł w Czechowicach-Dziedzicach. Zwierzak otrzymał również zupełnie nowe imię. Obecnie nazywa się Oskar.
- Mamy Oskarka vel. Kiwaczka od kilkunastu dni, jest cudowny. Ma już braciszka Kokosa u naszej córki zaprzyjaźnili się po pierwszej wizycie. Myślę że o schronisku szybko zapomni zostaną tylko ślady po urazach. Będzie leczony już zawsze na serduszko, ma bowiem arytmię - mówi pani Gabriela.