Skatowali 6-letniego Maksia i pojechali po narkotyki. To ojczym i matka z piekła rodem

Sieradzki sąd zajmie się tragiczną sprawą ze Zduńskiej Woli, gdzie w brutalny sposób zamordowano sześcioletniego chłopca. Śledczy skierowali akt oskarżenia przeciwko 29-letniemu Danielowi S., któremu zarzuca się zabójstwo dziecka. Paulina M., matka ofiary, stanie przed wymiarem sprawiedliwości za drastyczne znęcanie się nad synem, narażenie go na śmierć, brak reakcji na krzywdę oraz pomoc konkubentowi w kupnie substancji odurzających.

Śmierć 6-letniego Maksia w Zduńskiej Woli. Śledczy zakończyli ważny etap

Brutalna zbrodnia wywołała ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. Rodzinny dom okazał się dla małego chłopca miejscem niewyobrażalnej kaźni, a makabryczne wydarzenia doprowadziły do jego przedwczesnej śmierci. Technicy kryminalistyczni zabezpieczyli w mieszkaniu liczne ślady krwi, co od początku wskazywało na dramatyczny przebieg zdarzeń. Sieradzka prokuratura oficjalnie zamknęła etap śledztwa i skierowała do sądu dokumenty oskarżające 29-letniego Daniela S. oraz 32-letnią Paulinę M.

Jak poinformowała Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu, „29-letni Daniel S. w okresie od marca 2025 roku do dnia 07 maja 2025 roku w Zduńskiej Woli w wynajmowanym mieszkaniu znęcał się psychicznie i fizycznie, ze stosowaniem także szczególnego okrucieństwa nad 6-letnim synem partnerki wielokrotnie poniżając chłopca, zastraszając, ubliżając, pozostawiając samego i bez opieki w miejscu zamieszkania, szarpiąc za odzież, popychając i wielokrotnie bijąc pięścią lub ręką, co w konsekwencji spowodowało liczne obrażenia ciała dziecka”.

Czytaj tutaj: 6-letni Maksio zginął z rąk ojczyma. Szokujące doniesienia śledczych

Rzeczniczka śledczych dodaje ponadto: „Oskarżony w dniu 06 i 07 maja 2025 roku, działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia Maksymiliana, przewidując taką możliwość i godząc się na to, stosował bez powodu drastyczną przemoc fizyczną polegającą m.in. na biciu i kopaniu dziecka w głowę, rzuceniu nim na ścianę, co spowodowało ciężkie urazy czaszkowo-mózgowe, uszkodzenie centralnego układu nerwowego i ostatecznie zgon Maksymiliana. Oskarżony pozostawił ciężko pobite dziecko samo bez udzielenia jakiejkolwiek pomocy, podczas gdy sam z matką chłopca pojechał do innego miasta kupić narkotyki”.

"Przesłuchany w charakterze podejrzanego Daniela S. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów. Wyjaśniał, że nie wie skąd Maksymilian miał obrażenia, nie widział u niego żadnych obrażeń" - przekazuje rzeczniczka.

Zarzuty dla Pauliny M. Matka 6-letniego Maksia odpowie przed sądem

Przedstawicielka sieradzkiej prokuratury jasno wskazuje na winę kobiety: „32-letnia matka dziecka została oskarżona o to, że w okresie od marca 2025 roku do dnia 07 maja 2025 w Zduńskiej Woli, pozostając w nieformalnym związku z Danielem S. znęcała się psychicznie i fizycznie nad synem ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa. Paulina M. wielokrotnie pozostawiała chłopca samego, bez opieki w miejscu zamieszkania, nie udzieliła pomocy cierpiącemu dziecku, które doznało obrażeń ciała oraz złamania ręki. Oskarżona miała prawny, szczególny obowiązek opieki nad małoletnim synem oraz była gwarantem niedopuszczenia do popełnienia przestępstwa na szkodę dziecka”.

Zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, że 32-latka doskonale wiedziała o krzywdzie wyrządzanej jej synowi. Kobieta biernie przyglądała się, jak partner celowo zagraża zdrowiu i życiu chłopca, nie podejmując absolutnie żadnych prób interwencji. Akceptowała brutalną przemoc, zostawiała ofiarę bez opieki w krytycznym momencie i ostatecznie doprowadziła do śmiertelnego niebezpieczeństwa.

Jolanta Szkilnik podkreśla również inny aspekt sprawy: „Nadto, w okresie od początku marca 2025 roku do 06 maja 2025 roku w Zduńskiej Woli, ułatwiała Danielowi S. nabywanie środków psychotropowych i substancji odurzających i przekazywała mu własne środki pieniężne, by mógł dokonać zapłaty za opisane narkotyki”.

Paulina M. przyznała się do popełnienia zarzucanych jej czynów. Konsekwencje prawne dla pary mogą być niezwykle surowe. Mężczyźnie oskarżonemu o morderstwo grozi spędzenie reszty życia za kratkami. Z kolei za drastyczne znęcanie się nad bezbronnym chłopcem przewidziano karę sięgającą nawet dziesięciu lat więzienia.

Pokój Zbrodni - Oblał żonę i podpalił