Wypadek w żwirowni w Bolimowie. Nie żyją obywatele Ukrainy
Do makabrycznego incydentu doszło w czwartek, 23 kwietnia, na moment przed godziną 18:00. Na terenie wyrobiska żwirowego w okolicy ulicy Skierniewickiej samochód osobowy wpadł do wody i dachował. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu, zastali pojazd leżący do góry kołami na dnie zbiornika. Wewnątrz kabiny uwięzione były trzy nieprzytomne osoby - 19-letnia dziewczyna oraz dwóch młodych mężczyzn w wieku 19 i 23 lat.
Poszkodowanych błyskawicznie ewakuowano na brzeg, gdzie natychmiast rozpoczęto pełną akcję reanimacyjną. Ze względu na powagę sytuacji, na miejsce zadysponowano aż trzy śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. U najstarszego z poszkodowanych, 23-latka, ratownicy skutecznie przywrócili akcję serca, po czym przetransportowano go do placówki medycznej, gdzie toczy się zacięta walka o jego życie. Niestety, 19-latka oraz jej rówieśnik zmarli w szpitalach w Łodzi i Skierniewicach, pomimo nieprzerwanej resuscytacji i ogromnych starań personelu medycznego. Skutki tego tragicznego w skutkach zdarzenia okazały się fatalne.
Sprawą zajęła się już prokuratura, która wszczęła oficjalne śledztwo mające wyjaśnić przyczyny tej tragedii. Funkcjonariusze policji, pracujący pod nadzorem prokuratora, będą odtwarzać dokładny przebieg wypadku, w tym wnikliwie analizować nagrania z pobliskich kamer monitoringu, aby ustalić trasę przejazdu i zachowanie pojazdu przed wypadkiem. Na piątek, 24 kwietnia, zaplanowano szczegółowe przesłuchanie mężczyzny, któremu cudem udało się samodzielnie uciec z tonącego auta.
Jak ostatecznie ustalono, wszyscy podróżujący tym samochodem byli obywatelami Ukrainy. Służby ratunkowe i mundurowe nieustannie apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności za kierownicą, by unikać podobnych dramatów na drogach i bezdrożach.
Polecany artykuł: