Karambol w Bełchatowie. Osiem osób zostało rannych
Do dramatycznej sytuacji doszło na ulicy Czaplinieckiej. Ciągnik siodłowy z naczepą niespodziewanie zjechał na przeciwległy pas jezdni, doprowadzając do czołowego zderzenia z elektrycznym autobusem komunikacji miejskiej. Gwałtowne uderzenie wywołało efekt domina.
Na tył pojazdu MZK najechały dwa samochody osobowe, a uszkodzeń doznał również przejeżdżający obok autobus pracowniczy. W całym zdarzeniu udział brało łącznie pięć pojazdów.
Bilans tego zdarzenia jest poważny. Jak przekazała asp. Marta Bajor z bełchatowskiej policji, pomocy medycznej wymagało osiem osób. W tej grupie znaleźli się prowadzący ciężarówkę oraz kierująca autobusem, która odniosła w tym wypadku najpoważniejsze obrażenia. Poszkodowani zostali rozlokowani w placówkach medycznych w Bełchatowie, Pabianicach oraz Łodzi, choć szczegóły dotyczące ich stanu zdrowia pozostają na razie nieznane.
Działania służb i śledztwo
Na miejscu wypadku natychmiast zaroiło się od służb ratunkowych. Interweniowały cztery zespoły ratownictwa medycznego oraz sześć zastępów straży pożarnej, zarówno z jednostek państwowych, jak i ochotniczych. Ratownicy skupili się na zabezpieczeniu terenu i pomocy ofiarom. Obecnie funkcjonariusze pracują nad ustaleniem dokładnego przebiegu zdarzeń. Kluczowe dla śledztwa będą zapisy z kamer monitoringu oraz zeznania świadków, które pozwolą wskazać winnego tego karambolu.
Służby wykorzystują ten incydent jako przestrogę dla innych uczestników ruchu. Policjanci i strażacy apelują o maksymalną koncentrację za kierownicą. Mundurowi przypominają, że w przypadku kolizji z udziałem pojazdów o dużej masie, takich jak ciężarówki czy autobusy, skutki błędu mogą być tragiczne.