Wyjątkowo wczesna kolęda w Łodzi
Choć do świąt Bożego Narodzenia pozostały jeszcze grubo ponad dwa miesiące pewna parafia z Łodzi już teraz, na początku października przeżywa Kolędę duszpasterską zwyczajowo związaną z okresem świątecznym.
Dla wielu może być to wielkie zaskoczenie, że ksiądz puka do drzwi parafian już na początku jesieni, ale powód jest wyjątkowy - jak tłumaczy proboszcz parafii Królowej Pokoju ks. Krzysztof Górski chce osobiście odwiedzić wszystkich parafian - stąd tak rozłożona w czasie wizytacja. To będzie pierwsza kolęda w wykonaniu tego konkretnego proboszcza - ksiądz Górski stoi bowiem na czele parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju w Łodzi zaledwie od sierpnia.
- Nie chcę, żeby było to tylko krótkie spotkanie. Chcę poświęcić Wam dużo czasu - porozmawiać, posłuchać, dowiedzieć się, czym żyjecie, co jest dla Was ważne, co Was cieszy i z czym się zmagacie - tłumaczy duchowny w internetowym poście dostępnym w social mediach i na stronie parafii.
Kolęda będzie, ale bez ofiar
Wyjątkowo długa kolęda to tylko jedna z nowinek dla parafian z Łodzi. Jak zaznacza ksiądz Krzysztof Górski podczas wizyt duszpasterskich nie będzie przyjmował ofiar od wiernych. Celem jest bowiem poznanie swoich parafian i rozmowa z nimi.
Łódzka kolęda wystartowała w poniedziałek, 5 października.
Parafia Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju w Łodzi znajduje się w samym centrum miasta, tuż obok Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, a także Teatru Wielkiego i Sądu Okręgowego. Podlega jej około 6,5 tysiąca wiernych rozlokowanych na 15 ulicach.
W tym roku mija 30 lat od powstania parafii. Ważnym wydarzeniem w jej historii była budowa świątyni, która trwała w latach 2001-2016. Odpowiadał za nią pierwszy proboszcz parafii ks. kan. Edward Półtorak, który w tym roku przeszedł na emeryturę.
Ksiądz nie mógł się wydostać z mieszkania parafianki! "Pomocy, jestem uwięziony na kolędzie". Zobacz galerię: