Nocna ewakuacja 27 noworodków w Centrum Zdrowia Matki Polki. Dwie osoby z personelu poszkodowane

2026-05-05 7:52

W nocy z poniedziałku na wtorek (4-5 maja) w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi rozegrały się niezwykle groźne sceny. Z powodu gęstego zadymienia budynku konieczne było pilne przeniesienie 27 noworodków na niższe piętra. Jak ustaliło Radio ESKA, ucierpiało dwóch pracowników medycznych.

Zadymienie w Centrum Zdrowia Matki Polki

i

Autor: Shutterstock

Gęsty dym w Centrum Zdrowia Matki Polki. Strażacy wezwani przed 22.00

Informacja o niebezpiecznym zadymieniu na terenie łódzkiej placówki dotarła do służb tuż przed godziną 22:00. Do akcji błyskawicznie zadysponowano jedenaście zastępów straży pożarnej, które przez długi czas usiłowały zlokalizować źródło zagrożenia.

Największą trudność sprawiał fakt, że duszący dym unosił się w przestrzeniach między kondygnacjami, co skutecznie utrudniało poszukiwania. Wobec rosnącego niebezpieczeństwa pracownicy szpitala podjęli szybką decyzję o natychmiastowym wyprowadzeniu najmłodszych pacjentów ze strefy zagrożenia.

Ewakuacja 27 niemowląt w Łodzi. Dwie osoby z personelu pod opieką lekarzy

Z drugiego poziomu budynku ewakuowano łącznie 27 noworodków, transportując je na bezpieczniejsze, niższe piętra placówki. Według ustaleń przekazanych przez Radio ESKA, żadne z ewakuowanych dzieci nie poniosło uszczerbku na zdrowiu.

Sytuacja nie zakończyła się jednak bez szkód dla ludzi. Dwoje pracowników medycznych zgłosiło uciążliwe zawroty głowy, przez co musieli oni natychmiast skorzystać z profesjonalnej pomocy lekarskiej.

Podejrzenie awarii elektrycznej. Pomiary powietrza co pół godziny

Po wielogodzinnych poszukiwaniach strażacy doszli do wniosku, że najpewniej doszło do zwarcia instalacji elektrycznej w pomieszczeniu wentylatorowni, co wywołało całe zamieszanie.

Przez całą noc w budynku prowadzono skrupulatne i regularne badania jakości powietrza w odstępach trzydziestominutowych. Najmłodsi pacjenci mogli bezpiecznie wrócić na swoje oddziały dopiero po uzyskaniu w stu procentach pozytywnych wyników pomiarów.

Akcja służb w łódzkim szpitalu trwała do 3:00 nad ranem

Interwencja strażaków dobiegła końca dopiero po godzinie trzeciej w nocy. Przedstawiciele służb ratunkowych zaznaczają, że to właśnie błyskawiczna reakcja personelu oraz wzorowo przeprowadzona ewakuacja pozwoliły uniknąć dramatycznych w skutkach wydarzeń.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz:
Mieszkańcy Ząbek o pożarze, który strawił budynek mieszkalny. "To niewyobrażalna tragedia"