Miesiącami znęcał się nad swoją partnerką, nie oszczędził nawet jej psa. Wyrzucił Maltańczyka przez okno!

2026-02-03 11:01

Horror rozgrywał się za zamkniętymi drzwiami. 37-latek zgotował swojej partnerce piekło na ziemi. Znęcał się nad nią, groził śmiercią, przetrzymywał w mieszkaniu. Nie oszczędził również jej psa, którego wyrzucił przez okno! Wreszcie kobieta wyrwała się z sideł oprawcy i wezwała pomoc. Policja zatrzymała 37-latka.

  • 37-latek miesiącami znęcał się nad partnerką, groził jej śmiercią i przetrzymywał w mieszkaniu.
  • Mężczyzna dopuścił się również okrucieństwa wobec psa kobiety, wyrzucając Maltańczyka przez okno, co doprowadziło do jego śmierci.
  • Po ucieczce kobiety, policja zatrzymała sprawcę, który usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.
  • Co jeszcze ujawniły zeznania ofiary i jakie konsekwencje czekają oprawcę? Przeczytaj, by poznać pełną historię!

Złoczew. Brutalna przemoc w zaciszu mieszkania

Był ranek 29 stycznia, gdy dzielnicowy złoczewskiego komisariatu (pow. sieradzki) odebrał telefon od roztrzęsionej kobiety. 35-latka twierdziła, że była przetrzymywana w mieszkaniu przez swojego partnera! - Jak oświadczyła, podstępem udało się jej opuścić lokal. Wskazała miejsce, gdzie się ukryła i prosi o pomoc - przekazała asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Mundurowi natychmiast zaczęli działać. Pojechali pod wskazany przez kobietę adres, gdzie zastali kompletnie zaskoczonego 37-latka, którego zatrzymali. Jednocześnie dotarli do ukrywającej się 35-latki. Przewieźli ją do komisariatu, gdzie złożyła zawiadomienie o przestępstwach, których wobec niej dopuścił się jej partner. Jej zeznania mrożą krew w żyłach.

- Zeznała, że od kilku miesięcy 37-latek stosował wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną, dopuścił się przestępstw na tle seksualnym oraz groził pozbawieniem życia. Kobieta nie odniosła poważnych obrażeń - poinformowała asp. sztab. Kulawiecka.

Z dalszych ustaleń mundurowych wynikało, że agresywny 37-latek nie oszczędził również psa swojej partnerki, maleńkiego Maltańczyka. Znęcał się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. - Wielokrotnie rzucał zwierzęciem o ścianę. Następnie wyrzucił psa z okna, doprowadzając do jego śmierci. Martwe zwierzę wyrzucił za ogrodzenie pobliskiej posesji - przekazała policjantka.

37-latek z zarzutami

W czynności nadzorowane przez Prokuratora Rejonowego w Sieradzu włączyli się również śledczy z sieradzkiej komendy. Policjanci znaleźli miejsce, gdzie wyrzucony był martwy Maltańczyk. Z udziałem technika kryminalistyki oraz pracowników Inspekcji Weterynaryjnej wykonane zostały tam oględziny, a znalezione truchło psa zostało zabezpieczone do dalszych badań.

37-latek usłyszał prokuratorskie zarzuty znęcania się nad partnerką, uszkodzenia ciała oraz przestępstw na tle seksualnym. Mężczyzna odpowie również za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad psem. - Prokurator Rejonowy w Sieradzu wystąpił z wnioskiem o tymczasowy areszt dla podejrzanego. Decyzją sądu 37-latek najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie - poinformowała asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka. Jak dodała, mężczyzna nie był wcześniej karany.Teraz grozi mu do 15 lat odsiadki za kratami.

2026_01_28_Pokój Zbrodni Olek z Grudziądza
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?