- 7-letni chłopiec zmarł 12 sierpnia po tragedii, do której doszło podczas zajęć pływania w łódzkim aquaparku.
- Wstępne wyniki sekcji zwłok, przeprowadzonej 13 sierpnia, wykazały, że przyczyną zgonu było niedotlenienie ośrodkowego układu nerwowego w wyniku zanurzenia i tonięcia.
- Prokuratura Rejonowa Łódź-Polesie prowadzi śledztwo.
- Rodzice chłopca, po stwierdzeniu śmierci mózgowej, zdecydowali o przekazaniu jego narządów do transplantacji.
Przypomnijmy, 7-letni chłopiec podczas półkolonii brał udział w zorganizowanych zajęciach pływania w łódzkim aquaparku. Z nagrań wynika, że w pewnym momencie dziecko na przemian wypływało na powierzchnię i znikało pod wodą. Starszy mężczyzna, który to zauważył, wyciągnął dziecko. 7-latek był reanimowany, trafił do szpitala, przez ponad dwa tygodnie lekarze z Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi walczyli o jego życie. Dziecko zmarło w środę, 12 sierpnia, sekcję zwłok wykonano dziś (w czwartek, 13 sierpnia) w Zakładzie Medycyny Sądowej.
Są znane jej wstępne wyniki.
Po przeprowadzonej w dniu dzisiejszym sekcji zwłok siedmioletniego chłopca ustalono wstępnie, że przyczyną zgonu dziecka było niedotlenienie ośrodkowego układu nerwowego w wyniku zanurzenia i tonięcia. Ostateczna opinia zostanie wydana po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną przez biegłych - mówi prokurator Emilia Michałowska Marchewa z Prokuratury Okręgowej w Łodzi w rozmowie z Radiem ESKA.
Zgromadzenie pełnej ekspertyzy biegłych potrwa od kilku dni do kilku tygodni. Prokuratura powoła biegłego z zakresu ratownictwa i planuje przeprowadzenie eksperymentu procesowego na terenie basenu.
Po stwierdzeniu śmierci mózgowej, rodzice chłopca zdecydowali o przekazaniu jego narządów do transplantacji, aby uratować życie innych dzieci.
Polecany artykuł: