Makabra pod Skierniewicami
Do dramatycznej interwencji doszło w gminie Bolimów, w miejscowości Wola Szydłowiecka. Po otrzymaniu zgłoszenia od jednej z fundacji prozwierzęcych, na teren prywatnej posesji wkroczyli policjanci. Widok, jaki zastali, był przerażający.
Skalę dramatu potwierdzają informacje policji.
- W trakcie działań policjanci ujawnili 16 trucheł psów, które zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji. Na terenie posesji znajdowało się również 48 żywych psów, przebywających w skrajnie nieodpowiednich warunkach - powiedziała Esce Aneta Placek z Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach.
Na miejscu interweniował również Powiatowy Lekarz Weterynarii, który podjął natychmiastową decyzję o odebraniu wszystkich żywych zwierząt. Czworonogi trafiły już pod opiekę schronisk i organizacji, które zapewnią im niezbędną pomoc. Na ten moment w sprawie nikt nie usłyszał zarzutów. Postępowanie jest w toku, a za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
To nie pierwsza taka interwencja
Niestety, to nie jedyny tak drastyczny przypadek znęcania się nad zwierzętami w województwie łódzkim w ostatnim czasie. Podobny dramat rozegrał się 28 października 2023 roku w miejscowości Balków w gminie Piątek. Wówczas na jednej z posesji przedstawiciele Towarzystwa Pomocy Zwierząt "Arkadia" znaleźli cztery martwe psy i pięć martwych szczeniąt. Niektóre z nich leżały na polu, inne w domu na łóżkach. Inspektorzy, którzy byli na miejscu, nie kryli szoku. "To jakiś koszmar" - pisali w mediach społecznościowych.
W tamtej sprawie 52-letni mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad dziewięcioma psami. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i twierdził, że w miarę swoich możliwości starał się karmić zwierzęta i nie chciał zrobić im krzywdy.