Bandyta rzucił się na seniorkę po wypłacie gotówki. Kobieta zaciekle walczyła o torebkę

2026-06-12 11:26

Dramatyczne sceny rozegrały się w Zduńskiej Woli, gdzie po skorzystaniu z bankomatu 71-latka została zaatakowana przez agresywnego mężczyznę. Napastnik usiłował wyrwać jej torebkę, bezlitośnie uderzając w twarz. Kobieta jednak stawiła niespodziewany opór. Jej krzyki zaalarmowały pracowników pobliskiego banku, którzy ostatecznie obezwładnili 55-latka.

Zduńska Wola. Brutalna napaść pod bankomatem

Niebezpieczny incydent miał miejsce w środę, 10 czerwca, krótko przed godziną 11:00 w rejonie banku przy ulicy Łaskiej w Zduńskiej Woli. Funkcjonariusze ustalili, że starsza kobieta pobrała 850 złotych z bankomatu i zmierzała w kierunku zaparkowanego auta, gdy nagle dopadł ją agresor.

Napastnik zaatakował z furią. Zadał kobiecie dwa silne ciosy pięścią w twarz i próbował wyszarpnąć torebkę. Bandyta najwyraźniej zakładał, że ofiara będzie łatwym celem, jednak seniorka wykazała się niezwykłą determinacją. Kurczowo ściskała swoją własność, a jednocześnie głośno wzywała pomocy i broniła się, uderzając sprawcę kluczykiem samochodowym w twarz.

Ostatecznie agresor obalił starszą panią na ziemię i zdołał wyrwać jej portfel z gotówką. Dramatyczne krzyki kobiety nie pozostały jednak bez echa. Zareagowali na nie pracownicy banku. Trzech z nich natychmiast wybiegło na zewnątrz, obezwładniło sprawcę i wezwało na miejsce patrol policji.

55-letni recydywista przyznał się do wszystkiego

Skierowani na interwencję policjanci zatrzymali 55-letniego mężczyznę. Został on przetransportowany do jednostki policji i trafił do aresztu. Badanie stanu trzeźwości nie wykazało w jego organizmie alkoholu.

- Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Zduńskiej Woli, która wszczęła śledztwo. Następnego dnia, prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut rozboju. Podejrzany był już w przeszłości notowany. Zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach recydywy czyli powrotu do przestępstwa - przekazała w oficjalnym komunikacie młodsza aspirant Katarzyna Biniaszczyk z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli. - Wobec sprawców działających w warunkach recydywy sąd może wymierzyć karę w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. W tym przypadku grozi mu kara do 22 lat pozbawienia wolności - dodała funkcjonariuszka.

Zatrzymany 55-latek nie ukrywał swojej winy. Złożył wyjaśnienia, które w całości pokrywały się z ustaleniami śledczych. Po zakończeniu przesłuchania, zduńskowolska prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.

Sonda
Czujesz się bezpiecznie w swojej okolicy?
Brutalna napaść we Wrocławiu. Policja poszukuje tych mężczyzn