Dwie osoby zmarły z wychłodzenia. Prokuratura bada, czy pomoc była właściwie wykorzystywana

2026-02-04 18:29

W kamienicy przy ulicy Malinowej w Łodzi, w ciągu zaledwie doby zmarły dwie osoby. 56‑letnia kobieta i jej 55‑letni sąsiad zmarli z powodu wychłodzenia. Prokuratura wszczęła śledztwo, które ma wyjaśnić, czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci oraz czy udzielana lokatorom pomoc była wykorzystywana zgodnie z przeznaczeniem.

Ambulans

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Prokuratura sprawdza, jak wykorzystywano zasiłki

Śledczy analizują okoliczności tragedii, do której doszło w miejskiej kamienicy. Jak przekazał Radiu ESKA Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, postępowanie dotyczy „nieumyślnego spowodowania śmierci”.

– Kamienica pozostawała w zasobach miejskich, a lokatorom proponowano inne miejsca pobytu, jednakże odmówili przeniesienia – wyjaśnia prokurator. – Badany jest wątek, czy zasiłki otrzymywane przez nich z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej były faktycznie wykorzystywane na ogrzanie lokali, czy też na inne cele.

Jak dowiedzieli się dziennikarze Radia ESKA w MOPS, oboje zmagali się z poważnymi problemami społecznymi.

– Kobieta nie wydała przekazanych jej środków na opał – potwierdza Iwona Jędrzejczyk‑Kazimierczak z łódzkiego MOPS‑u.

Sprzęt ze „Szlachetnej Paczki” sprzedany

Druga z ofiar, 55‑letni mężczyzna, wcześniej otrzymał sprzęt AGD w ramach akcji „Szlachetna Paczka”. Jak ustalili pracownicy MOPS, wyposażenie – w tym piec elektryczny – zostało przez niego sprzedane.

– Niestety z czasem okazało się, że wszystkie te rzeczy zostały przez tego mieszkańca odsprzedane rodzinie, łącznie z piecem elektrycznym – dodaje Iwona Jędrzejczyk‑Kazimierczak.

Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy Radia ESKA, oboje zmarli zmagali się z poważnymi problemami społecznymi, które mogły wpływać na ich decyzje i sposób funkcjonowania.

„W takich warunkach nie da się żyć”. Dramat mieszkańców Malinowej

Pozostali lokatorzy kamienicy nie kryją oburzenia i bezradności. Warunki, w jakich żyją, określają jako skrajnie trudne.

– Nie ma wody, nie ma grzania i dużo osób nie ma prądu. Ciężko żyć – mówi jeden z mieszkańców. – Sąsiad mówił, że w jednym mieszkaniu nie pali. To 3 stopnie.

Inna lokatorka dodaje, że podstawowe potrzeby są dla nich codziennym wyzwaniem. – No ludzie bez wody, bez niczego. Prosić się o wszystko trzeba. Żeby w XXI wieku nie mieć wody. Ludzie kochani. No litości na Boga! Ani ubikacji, do szamba trzeba chodzić. To jest tragedia!

Obecnie w kamienicy zamieszkanych jest jedynie 7 z 20 lokali. Mieszkańcy liczą, że po tragedii władze miasta podejmą zdecydowane działania, które poprawią ich sytuację i zapobiegną kolejnym dramatom.

Zima w Polsce i na świecie. Sprawdź, ile wiesz o mrozie, śniegu i rekordach!
Pytanie 1 z 10
Kiedy rozpoczyna się astronomiczna zima w Polsce?
Potężny atak zimy w Polsce