Zrobiła z nich maszynkę do zarabiania. Koszmar 44 psów i 3 kotów pod Łodzią

2026-08-07 9:58

Traktowała żywe istoty jak źródło łatwego zarobku. W gminie Piątek (woj. łódzkie) 52-latka prowadziła koszmarną pseudohodowlę. Kobieta w fatalnych warunkach przetrzymywała 44 psy i 3 koty. Zwierzęta były wygłodzone, pełne pcheł i miały odmrożenia. Nie doczekały się opieki weterynaryjnej. Teraz bezwzględna właścicielka stanie przed sądem. Prokuratura skierowała już akt oskarżenia.

  • W gminie Piątek na terenie województwa łódzkiego zlikwidowano pseudohodowlę. 52-letnia właścicielka trzymała 44 psy i 3 koty w dramatycznych warunkach. Czworonogi były niedożywione, zapchlone i cierpiały na liczne dolegliwości, m.in. odmrożone łapy.
  • Kobieta czerpała z tego stały dochód. Oszukiwała nabywców, wciskając im chore zwierzęta, i fałszowała ich książeczki zdrowia, używając pieczątek zmyślonego lekarza weterynarii.
  • Śledczy postawili jej zarzuty znęcania się nad zwierzętami, oszustw i fałszowania dokumentów. Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego w Zgierzu, a oskarżonej grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności.
  • Co szokujące, 52-latka ma już na koncie dwa wyroki za podobne przestępstwa wobec zwierząt.

Pseudohodowla na terenie gminy Piątek

Przypominamy historię z lutego, która zszokowała mieszkańców regionu. W gminie Piątek (woj. łódzkie) funkcjonariusze natrafili na makabryczną pseudohodowlę, gdzie w skrajnym zaniedbaniu żyły 44 psy i 3 koty.

Za ten dramat odpowiedzialna jest 52-letnia kobieta, którą policja zatrzymała 18 lutego bezpośrednio na posesji, gdzie prowadziła ten przerażający proceder.

- Zwierzęta utrzymywane były w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, jak również z nieleczonymi chorobami. Mimo natychmiastowego leczenia weterynaryjnego, w następstwie opisanych chorób oraz złego stanu zdrowia, jedenaścioro szczeniąt zmarło. Zwierzętom nie zapewniano opieki weterynaryjnej, nie miały dostępu do wody, były niedożywione i zapchlone, a ponadto stwierdzono u nich zaropienia oczu oraz odmrożenie łap - przekazał prok. Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Podrabiane dokumenty weterynaryjne i handel chorymi zwierzętami

Prawda o pseudohodowli ujrzała światło dzienne dzięki interwencjom oszukanych klientów. Osoby kupujące szczeniaki z internetowych ogłoszeń szybko traciły swoich nowych pupili. Zwierzęta zdychały na nieuleczalne choroby niedługo po zakupie.

Okazało się, że 52-latka z premedytacją sprzedawała chore psy, mając pełną świadomość ich tragicznego stanu zdrowia. 

- Oskarżona sprzedawała zwierzęta za pośrednictwem portali aukcyjnych. Dokonała przy tym kilkunastu oszustw polegających na wprowadzeniu w błąd klientów co do stanu zdrowia oferowanych psów, zatajając fakt występujących u nich chorób oraz wad wrodzonych. Ponadto siedmiokrotnie posłużyła się przy tym uprzednio podrobionymi przez siebie dokumentami w postaci książeczek zdrowia psa z naniesionymi pieczęciami oraz podpisami nieistniejącego lekarza weterynarii - poinformował prok. Jasiak.

52-latka odpowie przed sądem w Zgierzu

Podejrzana usłyszała obszerną listę zarzutów. Zarzuca jej się popełnienie 15 oszustw (za co grozi do 8 lat więzienia), fałszowanie dokumentów (kara do 5 lat) oraz znęcanie się nad zwierzętami (kara do 3 lat za kratkami).

Jak wynika z akt, 52-latka była już w przeszłości dwukrotnie skazywana za okrucieństwo wobec zwierząt. Mimo wyroków, kobieta stworzyła sobie z cierpienia zwierząt intratne, przestępcze źródło utrzymania.

Oskarżona wkrótce stanie przed obliczem sprawiedliwości. Prokuratura Rejonowa w Zgierzu przygotowała akt oskarżenia. Procesem zajmie się II Wydział Karny Sądu Rejonowego w Zgierzu.

Borys ofiarą pseudohodowli
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?