Spis treści
Pogrzeb 11-letniego Wojtusia, który zginął w zderzeniu z kombajnem. Grób przykryły białe kwiaty
W sobotę, 8 sierpnia, w Bednarach koło Łowicza zgromadzili się najbliżsi i przyjaciele, by oddać hołd tragicznie zmarłemu 11-latkowi. Grób dziecka utonął w białych wieńcach i wiązankach.
Dramat rozegrał się w poniedziałek, 3 sierpnia na jednej z dróg w okolicy. Wojtek jechał na hulajnodze. Z przeciwnego kierunku nadjeżdżał kombajn prowadzony przez 48-latka, a jak wykazało prokuratorskie śledztwo, pojazd poruszał się z zamocowanym z przodu tzw. hederem. Z uwagi na znaczne rozmiary maszyna rolnicza zajmowała niemal całą szerokość jezdni.
Do feralnego zderzenia doszło na łuku jezdni. Chłopiec nieszczęśliwie uderzył w ostre elementy kombajnu. Wojtek miał kask, ale odniósł poważne obrażenia. Jego życia nie udało się uratować, zmarł zanim nadeszła pomoc.
„Anioły przychodzą po tych, których kochają najbardziej…”
Prowadzący śledztwo poinformowali, że kierujący kombajnem złamał przepisy. Zgodnie z oceną śledczych, przed wjazdem na publiczną trasę mężczyzna miał obowiązek odłączyć i zabezpieczyć przednią część. Sprawca zdarzenia został oskarżony o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za co może spędzić w więzieniu nawet osiem lat.
Wzruszające słowa opublikowała na Facebooku Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Bednarach. „Anioły przychodzą po tych, których kochają najbardziej…” – taki cytat pojawił się na oficjalnym profilu szkoły w social mediach.