Legenda i jeden z najlepszych napastników w historii ŁKS-u - Marek Saganowski od pewnego czasu zajmuje się karierą trenera. Zaczynał jako asystent, a obecnie jest pierwszym trenerem. Jego coraz większe doświadczenie trenerskie i znajomość narodowej kadry od strony zawodnika może zaowocować naprawdę dużym wyróżnieniem.
Marek Saganowski w sztabie Santosa?
Nowemu selekcjonerowi reprezentacji Polski wyraźnie zależało, aby w swoim sztabie mieć polskiego piłkarza. Pierwszym wyborem miał być Łukasz Piszczek, który grał na najwyższym światowym poziomie zarówno w reprezentacji jak i klubie. Inną opcją miał być Tomasz Kaczmarek. Jednak okazuje się, że prawdopodobnie żadna z tych opcji nie dojdzie do skutku. Według informacji podanych przez TVP Sport, teraz faworytem do roli jednego z asystentów stał się pochodzący z Łodzi Marek Saganowski.
Pomoże mu doświadczenie
Saganowski swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał jako 9-latek w akademii ŁKS-u. Tam szybko rozwijał swoje umiejętności i w 1995 roku zadebiutował w pierwszej drużynie łódzkiego klubu. W międzyczasie był też wypożyczany do zagranicznych klubów. Później grał też w innych polskich klubach (m. in. w Legii Warszawa) i 35 razy wystąpił w koszulce z orzełkiem na piersi, strzelając w niej 5 goli.
W 2016 roku zawiesił korki na kołku i zajął się pracą trenera. Zaczynał jako asystent w drugiej drużynie Legii. Później stał się pierwszym trenerem Legii u19. Kolejnym krokiem była posada asystenta w pierwszej drużynie stołecznej drużyny. W 2020 roku skorzystał z oferty i został pierwszym trenerem w drużynie Motor Lublin, a po dwóch latach przeniósł się do Pogoni Siedlce.
Marek Saganowski będąc gościem w programie "Studio Ekstraklasa" w Interii skomentował pogłoski o jego potencjalnej przyszłości.
– Bardzo miło, że moje nazwisko przewija się w tym kontekście. Grałem rok w Portugalii, więc myślę, że dogadałbym się z selekcjonerem. Na dziś skupiam się na pracy w Siedlcach, bo przed nami początek rundy wiosennej, a później arcyważne spotkanie w Pucharze Polski – powiedział.