11-latek wjechał na hulajnodze pod kombajn, nie żyje. Śledczy nie mają wątpliwości, kto jest winny

2026-08-04 12:54

Dramat w miejscowości Sypień w woj. łódzkim. 11-latek wjechał pod koła potężnej maszyny rolniczej. Niestety, błyskawicznie przeprowadzona akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatu. Dziecko zmarło. Dzień po tragedii prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie. Śledczy nie mają wątpliwości, że to kierowca kombajnu odpowiada za wypadek.

Kombajn na polu i karetka. Na miniaturze nogi leżącego chłopca przy hulajnodze. O wypadku przeczytasz na Eska Łódź.
Autor: Fotokostic/ Shutterstock

11-latek wjechał hulajnogą pod kombajn. Chłopiec nie żyje

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w poniedziałek, 3 sierpnia, na terenie wsi Sypień w okolicach Nieborowa. - Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że jadący hulajnogą elektryczną 11-letni chłopiec, na chwilę obecną z nieustalonych przyczyn, wjechał pod kombajn rolniczy, którym kierował 48-letni mężczyzna - informowała po wypadku w rozmowie z Radiem Eska Edyta Machnik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Niestety, pomimo natychmiastowej pomocy życia chłopca nie udało się uratować. Obrażenia, które odniósł były zbyt rozległe.

Kierowca kombajnu winny tragedii

Dzień po tragedii głos w sprawie zabrała prokuratura. Śledczy nie mają już wątpliwości, że to kierujący kombajnem ponosi odpowiedzialność za wypadek.

- Na miejscu zdarzenia zostały wykonane oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. W ten sposób ustalono, że kierujący kombajnem ponosi winę za wypadek. Nie powinien się bowiem poruszać tą drogą, a poza tym kombajn miał nieprawidłowo, tzn. ze złej strony, rozłożone urządzenia - poinformował w rozmowie z Radiem Eska prok. Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Kierowcy kombajnu będzie groziło 8 lat więzienia.

Biały Dunajec. 11-latek bez kasku nie zapanował nad hulajnogą elektryczną. Mogło dojść do tragedii
Sonda
Czy na hulajnodze elektrycznej jeździsz w kasku?