Tego absolutnie nie wkładaj do koszyczka wielkanocnego. Księża łapią się za głowy na widok święconki

2026-04-04 8:55

Zbliża się Wielkanoc, a wraz z nią tradycja święcenia pokarmów w Wielką Sobotę. Wielu Polaków zaniesie do kościoła koszyczki wypełnione chlebem, jajkami czy solą. Istnieje jednak długa lista produktów i przedmiotów, które kategorycznie nie powinny się tam znaleźć, choć wierni wciąż próbują je przemycać. Sprawdź, czego unikać podczas przygotowywania święconki.

Historia święconki. Skąd wziął się zwyczaj błogosławienia pokarmów na Wielkanoc?

W tym roku Wielka Sobota wypada 30 marca i stanowi ostatni moment na przygotowania przed uroczystym śniadaniem. Właśnie tego dnia wierni tłumnie ruszają do świątyń, aby pobłogosławić świąteczne jedzenie. Sama praktyka ma bardzo długą historię, sięgającą wczesnego średniowiecza, a jej pierwociny mogą wywodzić się jeszcze z czasów pogańskich. Historyczne zapiski wspominają o błogosławieniu żywności już w VII wieku, natomiast zwyczaj święcenia chleba i jajek udokumentowano pięć stuleci później. Rytuał ten funkcjonował w obrządkach starohiszpańskim, rzymskim oraz mediolańskim. Na ziemiach polskich obrzęd ten przyjął się na przełomie XIII i XIV wieku. Warto dodać, że obecnie taka forma celebracji występuje na dość ograniczonym terytorium Europy, obejmując głównie nasz kraj, Bawarię i wybrane rejony Austrii.

Jajka, sól i chleb. Co tradycyjnie powinno trafić do koszyczka wielkanocnego?

Kompletowanie wielkanocnego koszyczka opiera się na ściśle określonych symbolach religijnych. Centralnym punktem święconki zawsze pozostają jajka, które utożsamiane są z narodzinami nowego życia i najczęściej przyjmują formę kolorowych pisanek lub kraszanek. Obok nich obowiązkowo stawia się figurkę baranka z cukru, przypominającą o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa. Właściwie skomponowany zestaw świąteczny musi zawierać również kilka innych kluczowych elementów spożywczych. Wśród nich wymienia się następujące produkty:

• tradycyjna sól,

• kromka chleba,

• kawałek wędliny,

• ostry chrzan,

• odrobina miodu,

• szczypta pieprzu,

• kawałek świątecznej babki.

Czego nie wkładać do święconki? Księża przestrzegają przed tymi produktami

Zwyczaje często ulegają przekształceniom pod wpływem osobistych preferencji wiernych, co wyraźnie widać podczas przygotowywania koszyczków. Zaskakująco często lądują w nich przedmioty codziennego użytku oraz nietypowe artykuły, co spotyka się z wyraźną dezaprobatą ze strony duchownych. Przedstawiciele Kościoła stanowczo odradzają przynoszenie do świątyni określonych rzeczy. Na liście zakazanych elementów znajdują się:

• napoje alkoholowe,

• dziecięce zabawki,

• przedmioty użytkowe takie jak telefony czy klucze,

• domowe przetwory w słoikach,

• jedzenie w fabrycznych paczkach i pojemnikach,

• zajączki wykonane z czekolady.

Obecność słodkiego zająca w tym zestawieniu budzi największe kontrowersje wśród wiernych. Duchowni i badacze religii tłumaczą jednak, że czekoladowa figurka to wyłącznie komercyjny element dekoracyjny, pozbawiony jakichkolwiek historycznych korzeni w tradycji chrześcijańskiej. Ta sama zasada dotyczy popularnych pluszowych kurczaczków, które absolutnie nie powinny stanowić elementu religijnego obrzędu.

QUIZ. Jesteś prawdziwym katolikiem? Test wiedzy o Kościele. 100 proc. to cud!
Pytanie 1 z 15
W jaki dzień tygodnia katolicy powinni zachowywać „wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych”?
Raport - Jakub Majmurek - Tusk doprowadził do zmiany relacji PAŃSTWO-KOŚCIÓŁ?!