Nożownik z gminy Osjaków zaatakował krewnego
W niedzielę, 29 marca, oficer dyżurny z komendy w Wieluniu odebrał alarmujący sygnał o zakrwawionym człowieku. Zgłaszający informował, że na jednej z dróg w gminie Osjaków leży mężczyzna z ranami kłutymi. Patrole błyskawicznie skierowano we wskazane miejsce, gdzie mundurowi odnaleźli ciężko rannego 24-latka. Jego obrażenia okazały się na tyle poważne, że musiał po niego przylecieć helikopter ratunkowy, który przetransportował go do szpitala w Łodzi. Szybko wyszło na jaw, że za brutalnym atakiem stoi jego starszy brat.
„Wstępne ustalenia wskazywały, że 24-latek wraz ze swoim starszym bratem spożywali wcześniej alkohol. W pewnym momencie doszło pomiędzy nim do kłótni podczas, której 31-latek zranił swojego krewnego nożem” - przekazała asp. sztab. Katarzyna Grela z Komendy Powiatowej Policji w Wieluniu.
Zarzut usiłowania zabójstwa dla 31-latka
Kiedy agresor zauważył nadjeżdżające radiowozy, natychmiast podjął próbę ucieczki z miejsca zdarzenia. Policjanci od razu ruszyli w pogoń i po zaledwie kilku chwilach obezwładnili uciekiniera. Przeprowadzone badanie stanu trzeźwości nie pozostawiło żadnych złudzeń co do jego kondycji. Zatrzymany 31-latek miał w swoim organizmie ponad 3 promile alkoholu, co dowodzi, że w momencie ataku był całkowicie pijany.
„Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Mundurowi pod nadzorem prokuratora na miejscu zdarzenia wykonali czynności procesowe, w tym m.in. oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady przestępstwa, ustalili świadków. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego 31-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Prokurator skierował już do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania” - poinformowała asp. sztab. Grela.
Polecany artykuł:
Za tak brutalny atak na członka najbliższej rodziny napastnikowi grożą teraz najsurowsze konsekwencje prawne, łącznie z perspektywą spędzenia reszty życia w zakładzie karnym.