Spis treści
Tajemnicza śmierć w hotelu pod Łodzią. To było morderstwo
Pani Krystyna wynajęła pokój w niewielkim pensjonacie przy drodze wylotowej z Łodzi w stronę Łowicza w marcu 2025 roku. Kobieta regularnie kontaktowała się ze swoją wnuczką. W pewnym momencie seniorka przestała jednak odbierać połączenia.
Zaniepokojona przedłużającym się brakiem kontaktu, wnuczka skontaktowała się z obsługą obiektu, prosząc o sprawdzenie, czy wszystko w porządku. Zadanie to powierzono 70-letniej Małgorzacie N., która zajmowała się utrzymaniem czystości. Kobieta użyła zapasowych kluczy, aby wejść do pokoju, po czym poinformowała, że starsza pani nie żyje.
- Sekcja zwłok wykazała, iż 73-latka zmarła w wyniku uduszenia gwałtownego, spowodowanego uciskiem mechanicznym ręką ludzką bądź innym elementem ciała - mówi Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Małgorzata N. oskarżona o zabójstwo seniorki
Już na wczesnym etapie śledztwa Małgorzata N. próbowała zmylić funkcjonariuszy, twierdząc, że w budynku nie ma kamer. Prawda okazała się jednak inna. W obiekcie działał system monitoringu, a jeden z obiektywów rejestrował dokładnie wejście do pokoju Krystyny J.
Analiza zapisu wideo jednoznacznie wykazała, że do pomieszczenia zajmowanego przez ofiarę wchodziła wyłącznie oskarżona sprzątaczka. Co więcej, kamery zarejestrowały, jak 70-latka podsłuchiwała pod drzwiami pokoju. Z nagrań wynika również, że w dniu, w którym oficjalnie odkryła zwłoki, wchodziła do pokoju dwukrotnie, podczas gdy biegli ustalili, że ofiara nie żyła od co najmniej 48 godzin!
Małgorzata N. stanęła przed sądem pod zarzutem morderstwa. Pierwsza rozprawa odbyła się w czwartek, 9 kwietnia, a z uwagi na charakter sprawy, proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Oskarżona nie przyznała się do popełnienia zbrodni.