Potrącił policjanta, na innych rzucił się z siekierą. Decyzja sądu zaskakuje

2026-04-16 11:00

43-letni Michał P. dopuścił się serii brutalnych przestępstw. Najpierw niemal zabił policjanta, potrącając go autem, a dzień później zaatakował siekierą innych funkcjonariuszy i spalił dom. Mimo powagi czynów, mężczyzna nie trafi do więzienia.

Potrącony policjant z Poddębic walczy o życie. Domniemany sprawca próbował spalić auto [ZDJĘCIA]

i

Autor: Policja Łódzka/ Materiały prasowe

Brutalne potrącenie policjanta w Poddębicach

Do tragicznych wydarzeń doszło na początku 2024 roku. Według ustaleń śledczych, 6 stycznia 2024 roku 43-letni Michał P. usiłował zabić policjanta z Komendy Powiatowej w Poddębicach, który wykonywał swoje obowiązki służbowe. Aby uniknąć zatrzymania do kontroli drogowej, mężczyzna potrącił samochodem funkcjonariusza. Siła uderzenia odrzuciła policjanta najpierw na maskę pojazdu, a następnie na jezdnię, powodując u niego niezwykle ciężkie obrażenia. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Sieradzu, poszkodowany doznał m.in. złamań wszystkich kończyn, miednicy i żeber, a także pęknięcia czaszki i pęcherza moczowego. Stwierdzono u niego również obicie serca, rozległy uraz wielonarządowy jamy brzusznej, uszkodzenie śledziony wymagające jej usunięcia, krwiaka mózgu, odmę płucną i krwotok wewnętrzny.

Atak siekierą na funkcjonariuszy w gminie Wodzierady

Na tym jednak nie koniec przestępczej działalności Michała P. Następnego dnia, 7 stycznia, w jednej z miejscowości na terenie gminy Wodzierady, 43-latek z siekierą w ręku zaatakował policjantów z łaskiej komendy. Funkcjonariusze próbowali go wylegitymować i zatrzymać, ale agresor usiłował uderzyć ich niebezpiecznym narzędziem. Następnie czterokrotnie rzucił siekierą w oznakowany radiowóz, uszkadzając pojazd.

Jakby tego było mało, tego samego dnia w gminie Wodzierady mężczyzna podłożył ogień pod budynek mieszkalny.

"Podpalił pomieszczenia budynku mieszkalnego, poprzez wylanie i zapalenie łącznie około 40 litrów oleju napędowego w wyniku czego budynek wraz z wyposażeniem uległ całkowitemu spaleniu oraz zniszczeniu uległo złącze odbiorcze ze sterowaniem oświetlenia ulicznego wartości 2 500 zł na szkodę Gminy Wodzierady, złącze kablowo-pomiarowe z kablem zasilającym wartości 1 500 zł na szkodę PGE Dystrybucja S.A., a zagrożone zostało mienie wielkich rozmiarów w postaci kompleksu leśnego o powierzchni nie mniejszej niż 30 ha" - poinformowała prok. Jolanta Szkilnik z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Michał P. uniknie więzienia. Trafi do zakładu psychiatrycznego

Śledczy mieli wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego zatrzymanego. Michał P. został przebadany przez dwóch biegłych psychiatrów, a następnie skierowano go na obserwację sądowo-psychiatryczną.

"Michał P. pozostał w oddziale psychiatrycznym w celu hospitalizacji i cały czas przebywa w oddziale psychiatrycznym" - przekazała prok. Szkilnik.

Z relacji prokuratury wynika, że biegli orzekli jednogłośnie: Michał P. w momencie popełniania przestępstw miał całkowicie zniesioną poczytalność z powodu choroby psychicznej. Oznacza to, że nie był w stanie rozpoznać znaczenia swoich czynów ani pokierować swoim zachowaniem.

Z tego względu 43-latek nie zostanie osadzony w zakładzie karnym. Biorąc pod uwagę stwierdzoną niepoczytalność, Sąd Okręgowy w Sieradzu umorzył postępowanie karne. Wobec Michała P. zastosowano środek zabezpieczający, polegający na umieszczeniu go w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Sąd orzekł również wobec niego zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

To on miał podjąć próbę zabicia policjanta. Podpalił auto, by zatrzeć ślady
Sonda
Jak oceniasz polski system określania niepoczytalności sprawców, ich późniejszego leczenia i ewentualnego wypuszczenia na wolność?