Huk wstrząsnął Łodzią. Myśliwce przekroczyły barierę dźwięku
„Jestem w domu na Bałutach (Łódź) i właśnie z rodziną usłyszeliśmy dwa razy ogromny huk (w równych odstępach, bez dymu i ognia), tak, że aż zatrząsł się mocno blok razem z oknami. Czy ktoś z Was wie co coś się stało? To był przerażający moment” – napisał ktoś na platformie X tuż po południu. Łodzią i okolicami wstrząsnął wtedy wielki huk.
W sieci ludzie piszą, że hałas dotarł poza Łodzią m.in. do Strykowa, Głowna i Brzezin. Szybko pojawiły się głosy uspokajające, iż nie mamy do czynienia z żadną eksplozją, a przeraźliwy dźwięk to najprawdopodobniej efekt przekroczenia bariery dźwięku przez wojskowy samolot.
Po niespełna godzinie pojawiło się oficjalne wyjaśnienie. "Informujemy, że huk słyszalny dziś przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Maszyny zostały poderwane w związku z koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej podczas uderzeń Federacji Rosyjskiej z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy.
Działania lotnictwa prowadzone były w sposób kontrolowany, zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa" - pisze Dowództwo Operacyjnego Rodzaju Sił Zbrojnych w mediach społecznościowych.
Alerty RCB o zagrożeniu na wschodzie Polski
Prawdopodobnie tak właśnie było, chociaż zjawisko akustyczne wywołało spore zaniepokojenie. Autorka tego tekstu słyszała o godzinie 11:50 w pobliżu Łodzi wydłużony huk, po którym po zaledwie kilku sekundach nastąpił dźwięk przypominający strzał. Równolegle Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało specjalne komunikaty alarmowe do osób przebywających na terytorium województwa lubelskiego i podkarpackiego. Przypomnijmy ich dosłowną treść: „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów”. Wysłana do obywateli wiadomość nie zawiera tym razem żadnych informacji o Ukrainie.