Pijany wjechał w pielgrzymkę w Grobli. Jest akt oskarżenia. Jarosławowi R. grozi surowa kara

2026-01-28 21:34

Jest akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi R., który w sierpniu 2025 roku wjechał w kolumnę pielgrzymów w miejscowości Grobla. Mężczyzna był pijany, a w wypadku rannych zostało 13 osób, w tym 2,5-letnie dziecko. Sprawca miał już wcześniej orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Dramat podczas pielgrzymki. Pijany kierowca wjechał w tłum

Do tych tragicznych wydarzeń doszło 10 sierpnia 2025 roku w miejscowości Grobla w województwie łódzkim. To właśnie tamtędy przechodziła kolumna pieszych pielgrzymów, licząca łącznie 156 osób. W pewnym momencie w grupę wjechał Jarosław R., który najechał na poruszających się w tym samym kierunku pątników. Jak się później okazało, kierowca był pijany – badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.

W wyniku wypadku poszkodowanych zostało aż 13 osób. Obrażenia były bardzo poważne i dotyczyły zarówno dorosłych, jak i dzieci. Wśród rannych znalazło się między innymi 2,5-letnie dziecko. Skutki zderzenia były dramatyczne dla wielu uczestników pielgrzymki.

Akt oskarżenia i zarzuty prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi R. Zarzuty są bardzo poważne. Rzecznik prasowy prokuratury, Dorota Mrówczyńska, poinformowała o szczegółach. Oskarżonemu zarzuca się, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodował katastrofę w ruchu lądowym.

Powodując obrażenia ich ciała, między innymi w postaci złamań kończyn dolnych, stłuczeń kończyn dolnych oraz bioder, urazów głowy, kręgosłupa, a nadto sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu uczestniczących w pielgrzymce osób - mówi Dorota Mrówczyńska.

To jednak nie wszystkie zarzuty, z jakimi musi zmierzyć się Jarosław R. Okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Prokuratura oskarżyła go również o kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości pomimo wcześniej orzeczonego sądowego zakazu prowadzenia tego rodzaju pojazdów.

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym jazdę pod wpływem alkoholu, złamanie sądowego zakazu oraz spowodowanie wypadku z wieloma rannymi, oskarżonemu grozi bardzo surowa kara. Mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Wypadek na autostradzie A4