Dramat podczas pielgrzymki. Pijany kierowca wjechał w tłum
Do tych tragicznych wydarzeń doszło 10 sierpnia 2025 roku w miejscowości Grobla w województwie łódzkim. To właśnie tamtędy przechodziła kolumna pieszych pielgrzymów, licząca łącznie 156 osób. W pewnym momencie w grupę wjechał Jarosław R., który najechał na poruszających się w tym samym kierunku pątników. Jak się później okazało, kierowca był pijany – badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.
W wyniku wypadku poszkodowanych zostało aż 13 osób. Obrażenia były bardzo poważne i dotyczyły zarówno dorosłych, jak i dzieci. Wśród rannych znalazło się między innymi 2,5-letnie dziecko. Skutki zderzenia były dramatyczne dla wielu uczestników pielgrzymki.
Akt oskarżenia i zarzuty prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi R. Zarzuty są bardzo poważne. Rzecznik prasowy prokuratury, Dorota Mrówczyńska, poinformowała o szczegółach. Oskarżonemu zarzuca się, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i spowodował katastrofę w ruchu lądowym.
Powodując obrażenia ich ciała, między innymi w postaci złamań kończyn dolnych, stłuczeń kończyn dolnych oraz bioder, urazów głowy, kręgosłupa, a nadto sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu uczestniczących w pielgrzymce osób - mówi Dorota Mrówczyńska.
To jednak nie wszystkie zarzuty, z jakimi musi zmierzyć się Jarosław R. Okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Prokuratura oskarżyła go również o kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości pomimo wcześniej orzeczonego sądowego zakazu prowadzenia tego rodzaju pojazdów.
Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym jazdę pod wpływem alkoholu, złamanie sądowego zakazu oraz spowodowanie wypadku z wieloma rannymi, oskarżonemu grozi bardzo surowa kara. Mężczyźnie grozi do 15 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.