Spis treści
Kierowca BMW stracił panowanie i zjechał z pasa
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 10 października, przed godziną jedenastą. W trzech pojazdach znajdowało się łącznie pięć osób. Policja przedstawiła wstępne ustalenia z miejsca wypadku, z których wynika, że zawinił kierowca BMW. Mężczyzna podróżował w kierunku Radomska i w pewnym momencie nie zapanował nad kierownicą.
„Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 38-letni kierujący BMW, jadąc w kierunku Radomska, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z Citroënem, którym kierował 77-latek” – taką informację przekazała Komenda Powiatowa Policji w Radomsku.
Niestety, na czołowym zderzeniu sytuacja się nie zakończyła, a rozpędzone BMW uderzyło jeszcze w opla, który jechał tuż za citroenem.
Skutki tego karambolu okazały się tragiczne. Życia 77-letniego kierowcy citroena nie udało się uratować i zmarł na miejscu. Pasażerka z jego auta, 72-letnia kobieta, odniosła obrażenia i natychmiast przewieziono ją do szpitala. Pomoc medyczna była również konieczna w przypadku kierowcy BMW.
Akcja służb była bardzo wymagająca. Na miejscu interweniowało pięć wozów strażackich, z czego dwa należały do Państwowej, a trzy do Ochotniczej Straży Pożarnej. Ze względu na stan poszkodowanych wezwano też załogi pogotowia ratunkowego oraz śmigłowiec LPR.
Walka o życie trwała, a priorytetem strażaków było uwolnienie osób zakleszczonych we wrakach aut. Zadanie wymagało specjalistycznego sprzętu.
– Dwie osoby były zakleszczone w pojazdach: kierowca BMW oraz kierowca citroena. Strażacy wykonali do nich dostęp i wydobyli ich z pojazdów – relacjonował dla mediów bryg. Jędrzej Pawlak, pełniący funkcję rzecznika prasowego Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego PSP.
Trwa badanie przyczyn tragedii na drodze w Kamieńsku
Nad rozwikłaniem dokładnych przyczyn tego zdarzenia pracują teraz śledczy. Postępowanie prowadzone jest pod ścisłym nadzorem lokalnego prokuratora. Śledczy będą musieli ustalić, co dokładnie sprawiło, że 38-latek zjechał ze swojego pasa ruchu.
W związku z tragedią policja po raz kolejny przypomina o ostrożności za kółkiem. Mundurowi zwracają uwagę na to, by dostosowywać prędkość do panujących warunków, bo chwila nieuwagi może kosztować życie.
„Deszcz, mokra i śliska nawierzchnia, ograniczona widoczność. To warunki, w których nawet niewielki błąd za kierownicą może mieć poważne konsekwencje” – przypominają funkcjonariusze.
„Nie przeceniajmy swoich umiejętności za kierownicą. Żaden pośpiech nie jest wart ludzkiego życia” – podkreślają policjanci, apelując o rozwagę na drogach.