To był udany plenerowy koncert. Łodzianie wraz z uchodźcami z Ukrainy śpiewali na Pietrynie ukraińskie pieśni. - Takie spotkania są dla nas ważne - mówi jedna z Ukrainek. – Gdy wszyscy zbieramy się razem w jednym miejscu, to czujemy się lepiej, choć na chwilę zapominamy o wojnie i związanym z nią stresem. Nasze dzieci też mogą pobyć razem. Takie chwile są potrzebne.
Pomysł na koncert zrodził się spontanicznie - mówi jedna z organizatorek, Kinga Baryga. – Skontaktowałam się z uchodźcami na ich grupie w mediach społecznościowych, spytałam, czy chcieliby spotkać się i pośpiewać po ukraińsku. Odzew był bardzo duży. Teraz widzę w ich oczach łzy wzruszenia. Wszyscy wspólnie przeżywamy to spotkanie.
W koncercie wzięła też udział miss Polonia województwa łódzkiego Julia Baryga. – Widziałam, jak jedna z kobiet rozmawiała przez wideoczat ze swoim mężem, który jest na Ukrainie. Mąż oglądał koncert na żywo. Myślę, że dodało mu to sił do dalszych działań. Widzę też łzy i wzruszenie na twarzach, a zatem takie spotkanie było wszystkim potrzebne, żeby się wzajemnie wesprzeć.
Organizatorzy już myślą o kolejnych spotkaniach i koncertach, wspierających walczącą Ukrainę i organizowanych ku pokrzepieniu serc.