Ciało 17-letniego Filipa odnaleziono w kominie opuszczonej fabryki. Słowa mamy chłopca łamią serce

2026-07-08 11:35

To tragiczne zakończenie akcji ratunkowej, na które nikt z otoczenia 17-letniego Filipa nie był gotowy. Młody mieszkaniec Florentynowa opuścił swoje miejsce zamieszkania 2 lipca w godzinach wieczornych i ślad po nim zaginął. Zaniepokojona rodzina natychmiast zaalarmowała służby. Funkcjonariusze z pabianickiej komendy po kilku dniach intensywnych działań przekazali druzgocące informacje. Matka zaginionego chłopaka oficjalnie potwierdziła najgorszy możliwy obrót wydarzeń, przyznając, że jej dziecko już nigdy nie wróci.

Wysoki komin fabryczny w Konstantynowie Łódzkim. Na miniaturze obok zdjęcie 17-letniego Filipa. O tragedii pisze Eska Łódź.
Autor: Karolina Grabska-Wilk/Facebook, Wikipedia/Śryż - Praca własna/ Facebook

Zaginięcie 17-letniego Filipa. Chłopak zostawił telefon i wyszedł z domu

2 lipca w godzinach wieczornych 17-letni Filip wyszedł z mieszkania i już nigdy do niego nie powrócił. Z naszych informacji wynika, że nastolatek początkowo wyszedł na spacer z psem w okolicach godziny 21, po czym odprowadził zwierzę do mieszkania, odłożył swój telefon i ponownie opuścił budynek. Przerażeni bliscy po północy powiadomili policję o zaginięciu chłopaka, natomiast z samego rana matka nastolatka zamieściła w sieci poruszający apel z prośbą o wsparcie w działaniach poszukiwawczych.

Zrozpaczona matka napisała na swoim profilu: „Wczoraj wieczorem (czwartek 2. lipca) około godziny 21 wyszedł z domu we Florentynowie i dotąd nie wrócił mój syn Filip. Nie ma z nim kontaktu, telefon i portfel z dokumentami zostały w domu. Zgłosiliśmy zaginięcie na policji i już w nocy rozpoczęły się patrole i poszukiwania. Bardzo prosimy o pomoc w zlokalizowaniu Filipa. Ubrany był w krótkie czarne spodnie dżinsowe, czarny T-shirt z nadrukiem z przodu, na nogach ma japonki. Nosi skórzane bransoletki na nadgarstkach.

W tym samym wpisie kobieta dodatkowo zwróciła się z prośbą do internautów: „Jeśli ktoś go zauważy, prosimy o kontakt ze mną pod numerem (...) lub z Komendą Policji w Pabianicach”.

Pabianicka komenda błyskawicznie udostępniła wizerunek oraz rysopis zaginionego 17-latka, co zapoczątkowało szeroko zakrojoną akcję w terenie. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” podkom. Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach relacjonowała: „Czynności na początku skupiały się wokół najbliższego miejsca zamieszkania. Później coraz bardziej rozszerzaliśmy te poszukiwania. Sprawdzaliśmy od oczyszczalni ścieków w Łodzi po Lutomiersk, lasy, okoliczne tereny. Wykorzystywaliśmy quady, śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Strażacy nam pomagali, mieszkańcy też mocno zaangażowali się w poszukiwania.

Aż do samego końca bliscy i zaangażowani w pomoc mieszkańcy wierzyli w pozytywne rozwiązanie tej dramatycznej sytuacji.

Ciało 17-letniego Filipa w Konstantynowie Łódzkim. Policja potwierdza ustalenia

Kluczowy moment w działaniach operacyjnych nastąpił 7 lipca w okolicach południa. Przedstawicielka pabianickiej policji, podkom. Agnieszka Jachimek, w rozmowie z "SE" przekazała tragiczne wieści. - „Wczoraj (7 lipca - red.) w ramach akcji poszukiwawczej na obszarze objętym działaniami poszukiwawczymi był sprawdzony komin na ul. Adama Mickiewicza w Konstantynowie Łódzkim. Komin wysokościowy na terenie opuszczonej fabryki włókienniczej. W jego wnętrzu ujawniliśmy zwłoki młodego mężczyzny. Ich wydobycie nie było proste - poinformowała policjantka.

Jak dodała, przy zwłokach nie było dokumentu tożsamości, ale ubiór i wygląd się zgadzają. - Z dużym prawdopodobieństwem jest to zaginiony 17-latek. W pełni będziemy mogli to potwierdzić po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności identyfikacyjnych - przekazała.

Druzgocące informacje potwierdziła matka zaginionego chłopaka. Kobieta ucięła wszelkie spekulacje, publikując w mediach społecznościowych krótki, rozdzierający serce komunikat. „Poszukiwania zostały zakończone. Niestety wieści są tragiczne, Filip już do nas nie wróci. Dziękujemy wszystkim za pomoc”.

Śmierć 17-letniego Filipa. Prokuratura bada przyczyny tragedii w fabryce

Gdy tylko służby ratunkowe natrafiły na ciało, teren opuszczonej fabryki został natychmiast zabezpieczony przez techników policyjnych działających pod ścisłym nadzorem prokuratury. Organy ścigania przeprowadziły szczegółowe oględziny na miejscu zdarzenia. Śledczy będą ustalać dokładne przyczyny oraz okoliczności śmierci młodego mężczyzny.

Obecnie analizują każdy możliwy przebieg wydarzeń i na wczesnym etapie nie wykluczają żadnej z postawionych hipotez badawczych.

Poszukiwania zaginionej Karoliny Wróbel w Czechowicach-Dziedzicach