78-latka wyrzuciła nowo narodzone kocięta z balkonu. Dwa maleństwa straciły życie

2026-09-25 10:31

Przerażające wydarzenia miały miejsce w Łodzi, gdzie 78-letnia kobieta zrzuciła z balkonu pięć nowo narodzonych kotów. Przechodzień dostrzegł leżące na ziemi zwierzęta i natychmiast zaalarmował służby mundurowe. Niestety, jeden z małych kotków zginął na miejscu na skutek upadku. Kolejny zwierzak nie przetrwał i zmarł po trzech dniach od dramatycznego zdarzenia. Starsza mieszkanka Łodzi ma już postawione zarzuty, za które może spędzić w więzieniu nawet trzy lata.

Dwa małe, nowo narodzone kocięta leżą na niebiesko-białym kocyku. O dramacie w Łodzi przeczytasz na Eska Łódź.
Autor: Pexels.com

Zdarzenie przy ul. Rojnej. 78-letnia seniorka pozbyła się kotów

Dramatyczna sytuacja rozegrała się 19 września na terenie łódzkich Bałut, dokładnie przy ulicy Rojnej. Policjanci odebrali wówczas niepokojący sygnał dotyczący ewentualnego znęcania się nad zwierzętami. Funkcjonariusze niezwłocznie pojechali na miejsce zdarzenia, gdzie czekał na nich mężczyzna, który poinformował oficerów o przerażającym odkryciu.

- Oświadczył, że znalazł kocięta, w tym jedno bez oznak życia. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy. Czynności w tej sprawie zostały objęte nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Bałuty - poinformowała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Interweniujący funkcjonariusze sprawnie odtworzyli przebieg wypadków. Okazało się, że 78-letnia mieszkanka postanowiła brutalnie pozbyć się całego, nowo narodzonego miotu i wyrzuciła z balkonu zlokalizowanego na wysokim piętrze aż pięć małych kociąt. Niestety, jedno ze zrzuconych zwierząt zginęło na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Kolejny ze skrzywdzonych mruczków odszedł w trzeciej dobie po tej bulwersującej sytuacji.

Starsza pani całkowicie zignorowała również potrzebę zapewnienia matce nowo narodzonych kotów niezbędnej pomocy weterynarza tuż po porodzie.

- W jej mieszkaniu znajdowały się także dwa dorosłe koty, które również zostały przewiezione do weterynarza - przekazała podkom. Sowińska.

Konsekwencje dla mieszkanki Łodzi. 78-latka odpowie przed sądem

W środę, 23 września, organy ścigania zaprezentowały 78-letniej mieszkance Bałut oficjalne zarzuty dotyczące uśmiercenia zwierząt domowych oraz jawnego znęcania się nad nimi.

Za tak okrutne zachowanie w stosunku do bezbronnych istot, sprawczyni może grozić kara pozbawienia wolności do trzech lat.

- W trakcie wyjaśnień podejrzana nie przyznała się do popełnienia przestępstwa, jednakże opisała jego przebieg. Decyzją prokuratora kobieta została objęta dozorem policyjnym oraz zakazem posiadania jakichkolwiek zwierząt - przekazał prok. Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Co dalej z tarnobrzeskimi kotami porzuconymi przez właścicielkę?
Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?