76-latka nagrała kamera w lesie. Już usłyszał zarzut

2026-03-25 13:09

76-letni mieszkaniec gminy Wolbórz został zatrzymany 23 marca pod zarzutem zakładania urządzeń kłusowniczych. Mężczyzna jest podejrzany o zastawianie w lesie w okolicach Polichna śmiertelnie niebezpiecznych wnyków na dziką zwierzynę. Grozi mu teraz do pięciu lat więzienia.

Akcja służb w lasach pod Piotrkowem

Sprawa miała swój początek 19 stycznia, kiedy wspólny patrol Straży Leśnej i Państwowej Straży Łowieckiej natknął się na nielegalne pułapki. Urządzenia kłusownicze były zamontowane na ścieżce, którą regularnie przemieszczają się leśne zwierzęta. Służby, chcąc dotrzeć do sprawcy, zneutralizowały wnyki i w ich okolicy zainstalowały monitoring.

76-latek z gminy Wolbórz w rękach policji

Cierpliwość służb opłaciła się 23 marca na terenie lasu w pobliżu miejscowości Polichno. Strażnik z Nadleśnictwa Piotrków odkrył, że wnyki zostały ponownie zastawione, o czym natychmiast powiadomił policjantów z miejscowego komisariatu. Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce wykonali oględziny i zabezpieczyli pętle ze stalowego drutu. Dzięki zapisom z monitoringu tożsamość podejrzewanego została szybko ustalona i jeszcze tego samego dnia zatrzymano 76-letniego mieszkańca gminy Wolbórz.

Śmiertelne pułapki w lesie. Wnyki to zagrożenie dla zwierząt i ludzi

Wnyki to nielegalne narzędzia kłusownicze, które powodują ogromne cierpienie schwytanych w nie zwierząt. Pętla z drutu lub stalowej linki zaciska się na ciele, prowadząc do powolnej śmierci w męczarniach. O skali problemu świadczy tragiczne zdarzenie ze stycznia tego roku, kiedy we wnyki złapał się wilk, który z powodu odniesionych obrażeń musiał zostać uśpiony. Warto pamiętać, że takie pułapki stanowią śmiertelne zagrożenie nie tylko dla dzikiej fauny, ale również dla spacerowiczów i ich domowych pupili.

Jaka kara grozi za kłusownictwo?

Zatrzymany 76-latek usłyszał już zarzut zakładania urządzeń kłusowniczych w celu pozyskania zwierzyny. Zgodnie z obowiązującym prawem grozi mu kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Ta sprawa jest kolejnym dowodem na to, że skuteczna współpraca policji, leśników i straży łowieckiej przynosi wymierne rezultaty w walce z przestępczością przeciwko przyrodzie.

Łódzcy policjanci uratowali mężczyznę z pożaru
Rozmowa na Plus
Kobieta w mundurze – blaski i cienie służby w policji