O skierowaniu aktu oskarżenia wobec 34-letniego mężczyzny poinformował w środę (23 września 2026 r.) prokurator Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi. - Poszukiwania podejrzanego listem gończym rozpoczęły się w 2021 roku, a czynności poszukiwawcze doprowadziły do ustalenia, że przebywa na terenie Wielkiej Brytanii. W czerwcu br. Biuro Interpolu poinformowało o jego zatrzymaniu, a przekazanie go stronie polskiej umożliwiło zakończenie prowadzonego przeciwko niemu śledztwa i skierowanie aktu oskarżenia -powiedział Kopania, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Dodał, że zarzucone oskarżonemu przestępstwa, zagrożone są karą do 10 lat więzienia.
- Z zebranych przez nas w śledztwie dowodów wynika, że oskarżony był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się dokonywaniem oszustw na szkodę banków i osób fizycznych oraz praniem brudnych pieniędzy — powiedział prokurator. Dodał, że rola oskarżonego w grupie przestępczej polegała na tym, że pozyskiwał rachunki bankowe, na które trafiały wyłudzone pieniądze. Sam zresztą — co ujawnił prokurator — zawarł umowy o prowadzenie trzech kont, po czym udostępnił innym członkom grupy karty płatnicze i dane umożliwiające logowanie do bankowości elektronicznej, za co dostał 250 zł.
- Na jeden z jego rachunków wpłynęła, przelana pod fikcyjnym tytułem, kwota blisko 39 tys. zł stanowiąca część pieniędzy wyłudzonych na szkodę banku przez 67-letnią kobietę, która odpowiada karnie w odrębnym postępowaniu — powiedział Kopania.
Zastraszył 32-letniego bezdomnego. Zmusił go do założenia konta w banku
Oskarżony miał też wymusić otwarcie rachunku bankowego przez 32-letniego bezdomnego. Stosował przy tym wobec mężczyzny przemoc i groźby. Na konto bezdomnego przelane zostało prawie 40 tys. zł pochodzące z wyłudzonego kredytu bankowego.
- Dokonywane transfery pieniędzy miały na celu ukrycie pieniędzy pochodzących z przestępstwa i uniemożliwienie ich zajęcia. Podejmowane w tym zakresie działania nie okazały się jednak w pełni skuteczne i znaczną część środków udało się zabezpieczyć.
Ponieważ 34-latek już w czasie śledztwa zaczął ukrywać się przed policją, materiały dotyczące jego działalności wyłączone zostały do odrębnego postępowania. Grozi mu do 10 lat więzienia.