Ta część procesu Sebastiana M. wszystkich zszokowała. Sędzia przez 4 minuty mówiła o obrażeniach ofiar

2026-10-23 9:27

Przeszło cztery minuty sędzia odczytywała obrażenia, jakich doznała trzyosobowa rodzina w tragicznym wypadku na autostradzie A1. To był jeden z najtrudniejszych momentów podczas ogłaszania wyroku skazującego Sebastiana M. na więzienie. Martyna, Patryk i ich 5-letni syn Oliwier zginęli straszną śmiercią, co ma być bezwzględnym ostrzeżeniem dla wszystkich kierowców łamiących przepisy na drogach.

Sebastian M. został skazany na 8 lat pozbawienia wolności za spowodowanie dramatycznego w skutkach wypadku na autostradzie A1. W wyniku zdarzenia śmierć poniosła rodzina – małżeństwo Martyna i Patryk oraz ich 5-letni syn Oliwier. Ich samochód po uderzeniu przez szybko jadące BMW uderzył w bariery i spłonął. Sędzia Renata Folkman podczas ogłaszania wyroku przez ponad cztery minuty wymieniała obrażenia, jakich doznały ofiary. Ten niezwykle bolesny fragment uzasadnienia ma stanowić przestrogę dla kierowców lekceważących zasady bezpieczeństwa na drodze.

- Patryk B. doznał rozległych zwęgleń powłok ciała, szczególnie dotyczących głowy, twarzy, szyi oraz tułowia. (...) Doszło do złamania kręgów, rozerwania połączeń więzadłowych, złamania żeber. (...) Martyna D.-B. doznała rozległych zwęgleń powłok ciała, głównie dotyczących głowy, twarzy, przedniej powierzchni tułowia i kończyn, z rozległym wypaleniem ściany części klatki piersiowej i brzucha. (...) Doszło też do obrażeń typu mechanicznego i licznych złamań - wyliczała sędzia Renata Folkman.

Sonda
Jak oceniasz zachowanie Sebastiana M. podczas procesu dotyczącego wypadku na A1?

Większość drastycznych szczegółów została pominięta w publikacji ze względu na dobro rodziny.

Najbardziej wstrząsający fragment dotyczył obrażeń 5-letniego Oliwiera. Ciało chłopca również uległo „rozległemu zwęgleniu”. Skala zniszczeń spowodowanych przez ogień była przerażająca. Płomienie odsłoniły m.in. stawy łokciowe i kolanowe dziecka oraz spowodowały poważne obrażenia głowy. Z uwagi na szacunek dla bliskich zmarłych, dokładniejsze opisy nie zostaną opublikowane.

Podczas rozprawy sędzia wspomniała również o obrażeniach, których doznał pasażer jadący w samochodzie z Sebastianem M., Arkadiusz N. Wymagały one leczenia trwającego powyżej siedmiu dni.

- Obrażenia ciała w postaci złamania wyrostka kolczystego kręgu szyjnego, złamania obu nasad łuków kręgów szyjnych, złamania wyrostka poprzecznego prawego kręgu piersiowego oraz rany okolicy czołowej w postaci otarcia naskórka i rany ciętej długości około 2 cm, które to obrażenia spowodowały rozstrój jego zdrowia lub naruszenie czynności narządów ciała - wymieniała sędzia.

Apelacja w sprawie Sebastiana M. Obrończyni zapowiada ciąg dalszy

Do tragicznego wypadku na autostradzie A1 doszło we wrześniu 2023 roku. Śledczy ustalili, że kierujący BMW Sebastian M. jechał z prędkością przekraczającą 310 km/h. Zahaczył o samochód pokrzywdzonych, co doprowadziło do utraty kontroli nad pojazdem przez ofiary. Ich auto zderzyło się z barierami i stanęło w płomieniach. Sprawca zdarzenia nie pomógł poszkodowanym, którzy zginęli w płonącym wraku, a następnie uciekł z kraju. Po dwóch latach został ekstradowany do Polski, gdzie rozpoczął się jego proces.

21 października 2026 r. sąd wymierzył Sebastianowi M. maksymalną karę przewidzianą za to przestępstwo, czyli 8 lat więzienia. O warunkowe zwolnienie będzie mógł się starać dopiero po odbyciu trzech czwartych orzeczonej kary. Dodatkowo skazany musi wypłacić zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. zł dla każdego z pięciu oskarżycieli posiłkowych (łącznie 2,5 mln zł) oraz otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów na 15 lat. Sędzia Renata Folkman podkreśliła, że kluczowe przy wydawaniu wyroku były ekspertyzy biegłych, którzy szczegółowo zrekonstruowali przebieg wypadku. Adwokatka oskarżonego, mec. Katarzyna Hebda, zapowiedziała apelację.

Pokój Zbrodni - Hubert B. i śmiertelne potrącenie w Krakowie

ROLKI