Działka w Rąbieniu hitem sieci
Wszystko zaczęło się od wpisu Pawła Paczula w mediach społecznościowych, który zwrócił uwagę na wyjątkowo kreatywny opis oferty sprzedaży nieruchomości. Agencja wystawiła na sprzedaż parcelę o powierzchni ok. 2 tys. m² na 329,5 tys. zł w Rąbieniu, w powiecie zgierskim. W opisie zachwalającym położenie działki znalazło się zdanie, że "słychać tam szum morskich fal". Ten fragment sprawił, że ogłoszenie błyskawicznie podbiło sieć.
Internauci masowo komentowali sprawę, głównie w żartobliwy sposób, drwiąc z "morskiej" narracji marketingowej. Pojawiły się jednak również głosy krytyczne, zarzucające agencji wprowadzanie klientów w błąd i zbytnią fantazję. Według pośrednika, wystarczyła odrobina wyobraźni, by usłyszeć fale rozbijające się o brzeg.
Skąd wziął się "szum morza" pod Łodzią?
Nietypowy marketing, choć wywołał poruszenie, przyniósł też rozgłos. Pośrednik odpowiedzialny za ogłoszenie, Jakub Karasiński, przyznał, że reakcje były skrajne, ale ostatecznie przełożyły się na realne zainteresowanie.
- Reakcje internautów były bardzo różne, od tych, którzy popierali i mówili, że nikt normalny przecież by nie szukał działki z szumem morza pod Łodzią, po tych, którzy wyrażali swoje zdanie w bardzo niepochlebnych słowach i nazywali mnie - można powiedzieć - trochę niecenzuralnie. Przełożyło się to też jednak na telefony od osób, które do mówiły, że są zainteresowane, żeby tę działkę obejrzeć - mówi pośrednik, Jakub Karasiński, który wpadł na pomysł "viralowego" ogłoszenia w sieci.
Jaka jest jednak prawda o rzekomym szumie fal? Okazuje się, że jego źródło jest znacznie bardziej prozaiczne. W rzeczywistości źródłem „szumu” jest pobliska droga ekspresowa S14, która biegnie tuż obok działki.