Spis treści
Wypadek na trasie Barczewo-Jeziorany. Paweł K. mówił o „trumnie na kółkach”
Dramatyczne zdarzenie miało miejsce 26 września 2021 roku niedaleko Olsztyna, na drodze łączącej Barczewo z Jezioranami. Kierujący luksusowym mercedesem Paweł K. uderzył czołowo w nadjeżdżający pojazd, którym podróżowały kobiety w wieku 53 oraz 67 lat, co doprowadziło do ich śmierci. Krótko po tym śmiertelnym wypadku mężczyzna opublikował w sieci nagranie wideo z szokującym komentarzem. Łódzki prawnik stwierdził na filmie, że „to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach”, czym natychmiast wywołał powszechne oburzenie w całej Polsce.
Wiosną, a dokładnie w kwietniu 2023 roku, zapadło orzeczenie olsztyńskiego Sądu Rejonowego, który wymierzył prawnikowi karę dwóch lat pozbawienia wolności oraz nałożył na niego pięcioletni zakaz kierowania autami. Decyzja ta uległa jednak zmianie w marcu 2026 roku, kiedy to Sąd Okręgowy w Olsztynie skrócił pobyt w więzieniu do półtora roku, a wspomniany zakaz prowadzenia pojazdów zredukował do zaledwie czterech lat. Właśnie to łagodniejsze rozstrzygnięcie bezpośrednio skłoniło śledczych do podjęcia kolejnych kroków prawnych.
Śledczy z Olsztyna chcą kasacji wyroku dla łódzkiego prawnika
Olsztyńscy oskarżyciele publiczni nie zgadzają się z prawomocnym rozstrzygnięciem i dążą do jego podważenia. Jak poinformował „Super Express” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, prokurator Daniel Brodowski: „Prokurator Okręgowy w Olsztynie złożył wniosek do Prokuratury Krajowej o złożenie kasacji ws. Pawła K. Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie doszło do pewnych błędnych ustaleń ze strony Sądu Okręgowego w Olsztynie co do przebiegu zdarzenia”. Przedstawiciel instytucji wyjaśnił również zawiłą procedurę. „Jako prokuratura okręgowa nie możemy w tej sprawie samodzielnie złożyć kasacji i dlatego z zachowaniem drogi służbowej, taki wniosek skierowaliśmy do prokuratury krajowej” - przekazał. Wysłanie stosownych dokumentów szczebel wyżej to jedyna formalna droga dla lokalnych śledczych, aby skutecznie zainicjować ten niezwykle rzadki proces.
Prawnik z Łodzi całkowicie zignorował ostateczne postanowienie wymiaru sprawiedliwości i nie stawił się w zakładzie karnym w wyznaczonym terminie, przez co organy ścigania musiały wystawić za nim list gończy. Funkcjonariusze policji ostatecznie ujęli ukrywającego się mężczyznę 7 maja. Mecenas przebywa obecnie w szczecińskim areszcie śledczym, ponieważ tamtejsza prokuratura bada odrębny wątek przestępstw narkotykowych, o które mocno podejrzewany jest nie tylko sam Paweł K., ale również jego małżonka.
Głośna historia drogowej tragedii, która zasłynęła na cały kraj z uwagi na haniebny komentarz sprawcy, najprawdopodobniej doczeka się nieoczekiwanej, kolejnej sądowej odsłony. Ostateczny los łódzkiego adwokata i ewentualne wznowienie zakończonego niedawno postępowania zależy teraz wyłącznie od skrupulatnej oceny przedstawicieli Prokuratury Krajowej.